Piłkarze CSKA Moskwa nie mieli dużo czasu na świętowanie niedzielnego zwycięstwa w rozgrywkach Pucharu Rosji. Już trzy dni później „Wojskowi” zmierzyli się w zaległym meczu 2. kolejki Premier Ligi z Kryljami Sowietow Samara i zwyciężyli 3:0. Bramki dla drużyny ze stolicy zdobyli Keisuke Honda (dwie) i Zoran Tosić.
Mecz ten pierwotnie miał odbyć się 19 marca. Wówczas jednak płyta boiska w Samarze była kompletnie zamarznięta i decyzją władz Premier Ligi zdecydowano przenieść się to spotkanie na 25 maja.
Dla obecnego trenera CSKA Leonida Słuckiego mecz z Kryljami miał szczególny wymiar, gdyż w latach 2008-2009 pracował z piłkarzami „Skrzydeł”. Opiekun zdobywców Pucharu Rosji nie miał zamierzał jednak ułatwiać zadania swojemu byłemu klubowi i zabrał ze sobą do Samary najsilniejszy skład, poza kontuzjowanym Markiem Gonzalezem. Z kolei w drużynie gospodarzy chciał zabłysnąć Nejc Pecnik. Słoweniec dał się we znaki Igorowi Akinfiejewowi półtora roku temu, strzelając bramkę w meczu barażowym do mistrzostw świata przeciwko reprezentacji Rosji. To trafienie wpłynęło na eliminację ekipy „Sbornej” kosztem drużyny z Bałkanów.

Już po jedenastu minutach gry goście z Moskwy powinni prowadzić. Keisuke Honda szybko rozegrał piłkę z Zoranem Tosiciem, a Serb zagrał w tempo do Seydou Doumbii. Tym razem zdobywca dwóch bramek w niedzielnym finale Pucharu Rosji chybił jednak celu i Rais M’Bohli nie musiał interweniować.
120 sekund później Algierczyk musiał wyciągać futbolówkę z siatki. Dmitrij Mołosz sfaulował 30 metrów od własnej bramki Tosicia i sędzia Władysław Biezborodow podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Keisuke Honda i fantastycznym strzałem w okienku nie dał M’Bohliemu szans na skuteczną interwencję. To pierwsze trafienie japońskiego pomocnika w bieżącym sezonie.
Odpowiedź Kryljów mogła być błyskawiczna, ale Nejc Pecnik źle przyjął futbolówkę i ta trafiła wprost do rąk Igora Akinfiejewa. Chwilę później Siergiej Ignaszewicz ofiarnie zablokował uderzenie Olega Samsonowa. Między 24. a 34. minutą golkiper stołecznego zespołu trzykrotnie wychodził obronnie ze starć z rywalami. Bliscy pokonania Akinfiejewa byli dwukrotnie Pecnik i Anton Sosnin.
Chociaż to gospodarze mieli przewagę w pierwszej części meczu, to tuż przed przerwą gracze CSKA zdobyli drugą bramkę. Aleksiej Koncedałow zgubił futbolówkę przed własnym polem karnym, ta trafiła do Keisuke Hondy, a Japończyk nie miał problemów, aby w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywala po raz drugi wpisać się na listę strzelców.












