Dla Ouwo Moussa Mazou sezon 2008/2009 układa się znakomicie, snajper z Nigru prowadzi w kwalifikacji strzelców, a jego drużyna walczy o europejskie puchary. Nic więc dziwnego, że ten utalentowany piłkarz, uznany przez niektórych za największe odkrycie tej edycji Jupiler Leugue, zwrócił na siebie uwagę renomowanych klubów Starego Kontynentu. A najsprytniejszym w pościgu o afrykańskiego strzelca okazał się być CSKA Moskwa.
Włodzimierz Lubański, asystent trenera KSC Lokeren, podzielił się z rosyjską prasą swoim zdaniem na temat perspektyw Mazou w Rosji.
Mazou nie powinien myśleć, że będzie w Moskwie gwiazdą tak jak tutaj. Tam grają w inną piłkę, ale będzie miał on szansę pokazać się od jak najlepszej strony.
21-letni zawodnik przeprowadził się na Stary Kontynent w styczniu 2008 roku i szybko zaklimatyzował się w belgijskim Lokeren, dla którego jak dotąd strzelił 14 bramek. W reprezentacji swojego kraju szybkonogi Afrykańczyk zadebiutował w maju ubiegłego roku i do tej pory rozegrał pięć meczy. Do swojego nowego klubu Mazou dołączy latem tego roku.










