Sezon zasadniczy w lidze rosyjskiej ma się ku końcowi. Prawie wszystkie najważniejsze rozstrzygnięcia już zapadły. Nie oznacza to jednak braku emocji w Premier Lidze. Tych z pewnością dostarczy starcie potencjału piłkarskiego CSKA Moskwa z potencjałem pieniężnym Anży Machaczkała. Nie mniej ciekawie zapowiada się spotkanie w Chimkach, gdzie Dynamo Moskwa podejmie Rubin Kazań.

Za głównego kandydata do zwycięstwa potyczki w Machaczkale należy uznać podopiecznych Leonida Słuckiego. Co prawda, „Wojskowym” można wiele zarzucić. Zarówno ich wyniki, jak i gra, dalekie są od ideału. Remis 0:0 z Kubaniem czy 2:2 z Terekiem, kiedy moskwianie stracili dwa gole w przeciągu minuty, chluby im nie przynoszą. Warto do tego dopisać porażkę 2:3 z pogrążonym w głębokim kryzysie Interem. Jednak, mimo wszystko, CSKA wywiązuje się z głównego postawionego przed nim zadania – nie traci kontaktu z czołówką. Chociaż roztrwonił przewagę ośmiu punktów, jaką miał nad Zenitem, obecnie utrzymuje dwupunktową stratę, którą przecież w każdej chwili można odrobić. Zdecydowanie gorzej pod tym względem prezentują się zawodnicy Anży. Ci w ostatnich ośmiu meczach wygrali zaledwie dwa razy: po 2:1 z Dynamem Moskwa i Wołgą Niżny Nowogród. W czterech poprzednich kolejkach wywalczyli zaledwie dwa punkty po remisach z nie najsilniejszymi Terekiem (2:2) i Spartakiem Nalczik (1:1). Gracze z Machaczkały dają też do zrozumienia, że powoli przestają być równorzędnym przeciwnikiem dla ścisłej rosyjskiej czołówki. Całkiem niedawno po 0:1 ulegli zarówno Kubaniowi, jak i Lokomotiwowi. Na niekorzyść Anży przemawia również to, że wicemistrzowie kraju zdają się wychodzić z dołka. Gdyby tak nie było, pewnie nie rozgromiliby liderującego w ich grupie w Lidze Mistrzów Trabzonsporu aż 3:0.

Jeżeli popatrzymy na obie drużyny przez pryzmat indywidualnych umiejętności piłkarzy, przewagę zyskuje ekipa z Kaukazu. Nazwiska zawodników grającego trenera Roberto Carlosa robią olbrzymie wrażenie. Dotyczy to zwłaszcza Jurija Żyrkowa, samego Roberto Carlosa, a przede wszystkim Samuela Eto’o. CSKA pod tym względem prezentuje się nieco gorzej, lecz Zoran Tosić, Ałan Dzagojew czy Vagner Love już niejednokrotnie udowodnili, że w piłkę grać potrafią. Nie bez znaczenia jest również obecność w teamie „Wojskowych” jednego z najlepszych piłkarzy obecnego sezonu, Seydou Doumbii. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej w trwającym sezonie w 20 meczach na listę strzelców wpisał się aż 20 razy. Stał się on prawdziwym liderem drużyny i jeżeli jego koledzy z boiska dostosują swój poziom do niego, Anży może być bez szans.











