Do końca rozgrywek o mistrzostwo Włoch pozostały jeszcze trzy kolejki. W zakończonej w poniedziałek 34. rundzie spotkań swoje mecze wygrały zespoły z pierwszej trójki – Milan, Inter i Napoli. Za plecami tych drużyn robi się za to coraz ciekawiej. Do walki o miejsce, które gwarantuje udział w eliminacjach do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, włączyła się bowiem Roma.
35. kolejka rozłożona została na trzy dni. Zainaugurowało ją spotkanie wicelidera, Interu, ze znajdującą się tuż nad strefą spadkową Ceseną. Niespodziewanie zawodnicy z San Siro mieli w tym meczu bardzo dużo problemów. Od 56. minuty spotkania to piłkarze Ceseny prowadzili 1:0 i wydawało się, że mogą sprawić sporą niespodziankę. Trzy minuty później trener Interu, Leonardo, desygnował jednak do gry Giampaolo Pazziniego. Jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę. Doświadczony napastnik w samej końcówce dwukrotnie trafił do siatki, dzięki czemu jego drużyna zachowała jeszcze teoretyczne szanse na scudetto. W drugim z sobotnich spotkań zagrało znajdujące się tuż za mediolańczykami Napoli. Trzeci zespół Serie A również musiał drżeć o wynik prawie do samego końca. Osiem minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra neapolitańczyków uszczęśliwił jednak Marek Hamsik, gwarantując im cenne trzy punkty.

Standardowo najwięcej spotkań we włoskiej ekstraklasie rozpoczęło się w niedzielę o 15. Znacząco do mistrzostwa przybliżyli się gracze Milanu, którzy pokonali na San Siro Bolognę 1:0 po golu Mathieu Flaminiego. Dzięki temu podopieczni Massimiliano Allegriego w sobotę staną przed szansą na zagwarantowanie sobie tytułu mistrzowskiego. Aż siedem bramek zobaczyli natomiast kibice we Florencji, gdzie miejscowa Fiorentina pokonała Udinese 5:2, a po dwie bramki strzelili Gaetano D’Agostino i Alessio Cerci. Trener gości ma o czym myśleć, jego drużyna w ostatnich pięciu meczach zdobyła bowiem jedynie trzy punkty. Chievo wygrało z kolei z wciąż walczącym o ligowy byt Lecce. Bardzo ważne zwycięstwo odnieśli zawodnicy Catanii, którzy pokonali na własnym boisku Cagliari 2:0. Dzięki temu gospodarze mają pięć punktów przewagi nad strefą spadkową i są bardzo blisko utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech.
W meczu kluczowym dla dołu tabeli Sampdoria podejmowała u siebie Brescię. Wynik 3:3 bardziej cieszy zapewne gospodarzy, którzy wyrównującego gola zdobyli w samej końcówce, a obecnie znajdują się tuż nad strefą spadkową, mając punkt przewagi nad znajdującym się w niej Lecce. Brescia pozostała natomiast przedostatnia i sytuacja tej drużyny robi się bardzo ciężka. Powody do radości mają także piłkarze Parmy. Drużyna ta zwyciężyła Palermo 3:1 i również ma już raczej pewne utrzymanie. Ich rywale skupiają się już raczej tylko na Coppa Italia, w którym w rewanżowym spotkaniu półfinałowym zagrają z Milanem. Będzie to dla graczy tej drużyny jedyna szansa na występ w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów.










