Roma pokonała w Mediolanie miejscowy Inter 3:2 w rewanżowym spotkaniu 1/2 finału Coppa Italia. Tym samym podopieczni Andrei Stramaccioniego stracili wszelkie możliwe szanse na uratowanie tego sezonu i wywalczenie jakiegokolwiek trofeum.
Spotkanie dobrze się ułożyło dla gospodarzy, którzy objęli prowadzenie już w 22. minucie. Po fantastycznej akcji wynik meczu otworzył Jonathas, który strzałem z prawej nogi nie dał bramkarzowi rzymian żadnych szans na udaną obronę.

Gol dla „Nerazzurrich” był jednak miłym złego początkiem. Po zmianie stron do roboty ostro wzięli się piłkarze ze stolicy Włoch, którzy zadali Interowi trzy nokautujące ciosy. Szczególnie we znaki fanom mediolańskiej drużyny dał się Mattia Destro. Zawodnik sprowadzony do Romy ze Sieny latem ubiegłego roku praktycznie w czternaście minut rozstrzygnął losy dwumeczu. Najpierw w 55. minucie ładnym technicznym strzałem zdobył gola wyrównującego, a potem wykorzystał podanie od Balzarettiego z lewego sektora boiska, dając prowadzeniem swojemu zespołowi.
Gwóźdź do trumny piłkarzy Interu wbił szesnaście minut przed końcem regulaminowego czasy gry Torosidis. Grek popisał się wyśmienitym uderzeniem z prawej nogi sprzed pola karnego i wówczas stało się jasne, że rywalem Lazio 26 maja na Stadio Olimpico będzie właśnie Roma. W związku z tym kibice calcio po raz kolejny będą mieli okazję śledzić jedne z najbardziej żywiołowych meczów derbowych na Półwyspie Apenińskim.
Gospodarze za sprawą Alvareza zdołali jeszcze w 81. minucie gry zmniejszyć rozmiary porażki. Nie miało to jednak wielkiego znaczenia, bo tym razem stolica miasta mody nie mogła tętnić życiem.











