Po spotkaniu 1/2 finału Coppa Italia pomiędzy „Juve” a Lazio psychologiczną przewagę przed rewanżem będą mieli piłkarze stołeczni. Chociaż to podopieczni Antonio Conte byli drużyną, która objęła prowadzenie, to jednak spotkanie zakończyło się remisem 1:1 i w perspektywie rewanżu na Stadio Olimpico to drużyna ze stolicy Włoch jest w lepszym położeniu.
Już w 10. minucie na listę strzelców mógł się wpisać bohater ostatniej serii spotkań we włoskiej ekstraklasie – Paul Pogba. Francuz w swoim stylu próbował zaskoczyć bramkarza rywali uderzeniem spoza pola karnego, ale nie trafił w bramkę.

Mimo kilku prób zdobycia gola w pierwszej połowie żadnej z drużyn się to nie udało i w związku z tym po pierwszych trzech kwadransach obserwatorzy tego meczu byli świadkami bezbramkowego remisu.
Na gola otwierającego wynik spotkania publiczność zgromadzona na stadionie musiała czekać do 63. minuty meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Emanuele Giacheriniego głową futbolówkę do bramki strzeżonej przez Marchettiego skierował Peluso i kibice „Starej Damy” mieli uzasadnione powody do radości. Warto odnotować, że była to pierwsza bramka sprowadzonego do Turynu tej zimy rodowitego rzymianina.
Sześć minut przed końcem spotkania plan opiekuna „Bianconerich” pokrzyżował jednak kapitan Lazio Rzym – Stefano Mauri. 33-latek w umiejętny sposób uwolnił się spod opieki obrońców Juventusu i w sobie tylko znany sposób skierował piłkę tuż obok słupka, doprowadzając do remisu i wprowadzając w konsternację sympatyków gospodarzy.
Obserwuj autora tekstu na Twitterze: @ŁukaszPawlik











