Juventus Turyn pokonał Bolognę 2:1 w meczu 1/8 finału Coppa Italia. Zwycięstwo turyńczykom zapewnił w dogrywce Claudio Marchisio. Wcześniej trafienie dla „Biało-czarnych” zanotował Emanuele Giacherini. Natomiast gola dla drużyny z Renato Dall’Ara zdobył Andrea Raggi, który wpisał się na listę strzelców w 6. minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy.
Spotkanie Juventusu Turyn z Bologną otwierało rywalizację w kolejnej fazie rozgrywek Coppa Italia. Mecz ten był pierwszym spotkaniem w krajowym pucharze, w którym wystąpiła drużyna z czołówki Serie A. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego najczęściej mówiono jednak nie o tym, czy zespół prowadzony przez Stefano Pioliego zdoła pokonać 27-krotnego mistrza Włoch, ale o tym, czy w wyjściowym składzie „Bianconerich” znajdzie się Alessandro Del Piero. Zawodnik w ostatnim meczu ligowym doznał przykrego urazu głowy, po którym lekarze musieli nałożyć mu aż osiem szwów. Jak się okazało, popularny „Pinturicchio” wybiegł w pierwszym składzie.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała w dość spokojnym tempie. Piłkarze obu drużyn wzajemnie się badali, czego efektem była szarpana gra. Pierwszą dogodną okazję do zdobycia gola mieli dość nieoczekiwanie goście. Za sprawą Daniele Vantaggiato, który oddał mocne uderzenie z rzutu wolnego w 34. minucie spotkania, szansę na zaprezentowanie swoich nieprzeciętnych umiejętności bramkarskich miał Marco Storari. 34-letni golkiper „Starej Damy” udanie sparował futbolówkę i gola kibice zgromadzeni na przepięknym Juventus Arena nie zobaczyli. Podopieczni Antonio Conte szybko odwdzięczyli się swoim adwersarzom. Ładny kombinacyjny atak skonstruowali wspólnie Del Piero z Quaglierellą, ten drugi dograł do Krasicia. Serb, nie zastanawiając się długo, oddał strzał, po którym piłka zatrzepotała w siatce. Jednakże sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, sygnalizując głównemu pozycję spaloną ofensywnie usposobionego gracza „Juve”, i gol ostatecznie nie został uznany.
Tuż przed przed końcem regulaminowego czasu gry pierwszej części spotkania w sytuacji sam na sam z bramkarzem Bologny znalazł się jeszcze Fabio Quagliarella, lecz były zawodnik Udinese nie zdołał pokonać bramkarza rywali i trud Krasicia, który uruchomił napastnika turyńczyków kapitalnym podaniem, został zmarnowany. Ostatecznie pierwsze trzy kwadranse zakończyły się bezbramkowym remisem.
W drugiej odsłonie widoczna na boisku była przewaga gospodarzy. Lider Serie A przejął inicjatywę na boisku, czego efektem były klarowne okazje bramkowe w wykonaniu między innymi Krasicia, niepotrafiącego umieścić piłki w pustej bramce, oraz Quagliarelli, który w 53. minucie popisał się ładnym strzałem, ale poradził sobie z nim bramkarz „Rossoblu”, Federico Agliardi.












