Znamy już niemal wszystkie pary 1/8 finału Pucharu Włoch. Dziś awans do dalszej rundy w przekonującym stylu wywalczyły drużyny Fiorentiny oraz Chievo. Oba zespoły pokonały zespoły z Serie B po 3:0.
Sinisa Mihajlović postanowił wysłać do boju dość eksperymentalną jedenastkę. W bramce nie wystąpił Artur Boruc, ponieważ leczy drobny uraz. Mimo tego „Viola” gładko uporała się z Regginą. Pierwsze skrzypce zagrał Babacar. To on otworzył wynik spotkania, wykorzystując świetne podanie Carraro. Tuż przed przerwą wynik podwyższył Marco Marchionni. Przy golu wieńczącym dzieło znów spory udział miał włoski skrzydłowy. Były gracz Juventusu znakomicie pograł do Alessio Cerciego, który nie miał problemów z pokonaniem Kovacsika. Reggina nie skończyła tego meczu z kompletem zawodników, gdyż w 84. minucie czerwony kartonik ujrzał Tedesco.
Chievo podobnie jak Fiorentina nie podeszła do tego spotkania w składzie, który znamy z meczów Serie A. Drugi garnitur drużyny z Werony gładko uporał się z liderem Serie B. Katem Novary okazał się Granoche. Napastnik jeszcze w pierwszej połowie dwukrotnie ukąsił rywala. Gwóźdź do trumny na 8 minut przed końcem wbił De Paula. Chievo tym zwycięstwem pokazało jak spora różnica dzieli Serie A od Serie B.
W 1/8 finału Fiorentina skrzyżuje miecze z Parmą. Z kolei Chievo zagra z Palermo. Jutro dojdzie do ostatniego meczu 4. rundy Pucharu Włoch. Ostatnia drużyna ligi włoskiej, Bari, zagra ze spadkowiczem z Livorno.










