Coppa Italia: Dwa błyski Crespo


Kibice zgromadzenie na Stadio Ennio Tardini w Parmie obejrzeli dziś bardzo dramatyczne spotkanie. Miejscowy zespół w walce o ćwierćfinał Coppa Italia mierzył się z Fiorentiną. O awansie przesądziła dogrywka, w której goście na sześć minut przed końcem prowadzili 1:0. Później do głosu doszedł niezawodny Hernan Crespo, który dał swojej drużynie przepustkę do 1/4 finału Pucharu Włoch.


Udostępnij na Udostępnij na

Mecz Parmy z Fiorentiną miał swoje podteksty. Oba kluby desygnowały do pierwszej jedenastki piłkarzy, którzy w przeszłości reprezentowały barwy przeciwnika. W Parmie był to Bożinow, a we Fiorentinie Marchionni. Na boisku sentymenty zeszły na dalszy plan. Obie drużyny od pierwszych minut prezentowały bardzo twardą grę. Pierwszą akcję za sprawą Cerciego stworzyła Fiorentina. Odpowiedź nadeszła szybko. Na strzał z rzutu wolnego zdecydował się Sebastian Giovinco, ale piłka nie znalazła drogi do siatki. Przed przerwą swoją szansę miał Babacar. Jednak futbolówka po strzale głową Senegalczyka odbiła się od poprzeczki. Następnie swoje szanse ze strony gospodarzy mieli Bożinow oraz Valiani, ale i one nie przyniosły rezultatu.

Po zmianie stron na boisku działo się naprawdę wiele. Najpierw dośrodkowanie Alessio Cerciego na gola prawie zamienił Marchionni. Jego strzał z woleja w znakomity sposób obronił Pavarini. Po kilku minutach indywidualną akcją popisał się Giovinco, ale po jego uderzeniu piłka minęła bramkę Fiorentiny. W 79. minucie znów piłkarz wypożyczony z Juventusu miał swoją szansę. Tym razem „Mrówka Atomówka” zdecydował się z 35-metrowego rzutu wolnego przelobować Avramova. Jednak Serb nie dał się zaskoczyć. W 87. minucie przed znakomitą szansą stanął Babacar. Strzał Ljajicia niefortunnie odbił Pavarini, a piłka trafiła pod nogi senegalskiego napastnika. Jednak ten nie potrafił z bliskiej odległości pokonać golkipera Parmy. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i sędzia zarządził rozegrać dodatkowe 30 minut.

W dogrywce największe emocje przyniosła jej druga część. W pierwszej zawodnicy oszczędzali siły, by w drugiej zagrać koncertowo. W 114. minucie na strzał z dystansu zdecydował się D’Agostino. Piłka oznakowała słupek i wpadła wprost pod nogi Santany. Argentyńczyk nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Pavariniego. Piłkarze Fiorentiny oszaleli z radości. Wydawało się, że to podopieczni Mihajlovicia zagrają w ćwierćfinale. Jednak w ostatnich pięciu minutach znać o sobie dał wprowadzony przed końcem regulaminowego czasu gry Hernan Crespo. Argentyńczyk najpierw w 116. minucie oddał dość lekki strzał z woleja, ale łatwej piłki nie zdołał złapać Avramov i futbolówka wtoczyła się do siatki. Po 120 sekundach było już 2:1. Znów w roli głównej wystąpił „El Polaco”, który dobił strzał swojego kolegi do pustej bramki. Ten wynik spowodował, że w 1/4 finału Pucharu Włoch wystąpi Parma.

Komentarze
~Marcin77 (gość) - 15 lat temu

'El Polaco" -wie ktoś coś więcej o tym
pseudonimie...?;) Bo choć ja wiem z
przeszłości,że H.Crespo ma taki przydomek,to
jednak nie znam jego szczegółów...;/

Najnowsze