Do nieoczekiwanych rozstrzygnięć doszło we wczorajszych spotkaniach czwartej rundy Pucharu Włoch. Beniaminek Serie A Novara wyeliminował z rozgrywek Catanię po zwycięstwie 3:2, natomiast występująca w Serie B Hellas Verona pewnie pokonała Parmę 2:0.
Catania – Novara 2:3 (1:0)
Niezwykłe emocje były w meczu pomiędzy Catanią a Novarą. Szczególnie druga odsłona spotkania przysporzyła obserwatorom wiele pozytywnych wrażeń. Tym bardziej że sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie.
Mecz rozpoczął się idealnie dla gospodarzy, którzy za sprawą Davide Lanzafame wyszli na prowadzenie 1:0. Wychowanek Juventusu Turyn z około pięciu metrów oddał strzał, po którym żadnych szans na udaną interwencję nie miał golkiper gości. Zespół z Piemontu nie podłamała jednak szybko stracona bramka. W 66. minucie do wyrównania doprowadził Granoche i miejscowi kibice przyjęli to jękiem zawodu. Warto odnotować, że zawodnik popisał się przy tym trafieniu ładną przewrotką.
Trzy minuty później po raz drugi w tym spotkaniu Sycylijczycy zdobyli gola. Po prostopadłym podaniu z głębi pola, będący w sytuacji sam na sam z bramkarzem Novary Maxi Lopez, nie zmarnował okazji do strzelenia bramki i wyprowadził tym samym swój zespół na prowadzenie 2:1. Ostatnie trzynaście minut należały jednak do Meggioriniego. 26-letni napastnik Novary w tym czasie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Najpierw wyrównując stan meczu na 2:2, a później zapewniając swojej drużynie triumf nad zespołem prowadzonym przez Vincenzo Montelle. W następnej rundzie rozgrywek beniaminek Serie A stanie do rywalizacji z mistrzem Włoch, Milanem.
Parma – Hellas Verona 0:2 (0:1)
Kibice na Stadio Ennio Tardini nie mieli wtorkowego wieczoru powodów do radości, gdyż musieli oni przełknąć gorycz porażki z mniej renomowanym rywalem.
Pierwszy gol dla zespołu z Verony padł w 36. minucie. Po błędzie jednego z defensorów Parmy piłkę w siatce umieścił Ferrari, który dał swojej drużynie jednobramkowe prowadzenie. Wynik meczu ustalił w 62. minucie spotkania Juan Ignacio Taleb, który wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony boiska i głową umieścił futbolówkę w bramce zdezorientowanego bramkarza „Gialloblu”.
Rywalem podopiecznych Matteo Mandorliniego w kolejnej fazie rozgrywek będzie stołeczne Lazio Rzym. Spotkania 1/8 finału Coppa Italia odbędą się 13 grudnia.










