Jak co kilka lat i tym razem odbędzie się młodzieżowy turniej mistrzostw świata. To już 22. edycja tych rozgrywek. Będzie ona bardziej wyjątkowa, dlatego że odbędzie się u nas! Już w czwartek 23 maja przyszłe gwiazdy polskiego futbolu o godzinie 20:30 „staną w szranki” z reprezentacją Kolumbii. My tymczasem przyjrzymy się dyspozycji zawodników, których na co dzień możemy spotkać na stadionach ekstraklasy. Mimo że wiele osób już dawno postawiło krzyżyk na naszej lidze, to w przypadku młodzieżowców powinniśmy spojrzeć nieco innym okiem. W kadrze Magiery znalazło się miejsce dla sześciu graczy z najwyższej ligi w Polsce. Być może ta liczba nie jest fenomenalna, ale liczy się jakość, a nie ilość. Zwłaszcza że kilku z tych chłopaków zagrało całkiem niezły sezon, a mistrzostwa U-20 będą idealnym podsumowaniem ich całorocznych zmagań.
Radosław Majecki
Dziewiętnastolatek, który urodził się w Starachowicach, dysponuje 193 cm wzrostu i już kilkukrotnie pokazywał, że potrafi je wykorzystać. Już rok temu będąc na wypożyczeniu w Stali Mielec, udowodnił, że zna się na rzeczy i w 32 spotkaniach Fortuna 1. ligi zachował dziesięć razy czyste konto. Ten sezon dla młodego legionisty jest dość szalony. Najpierw udało mu się przebojem wejść do bramki „Wojskowych”, gdzie zdążył rozegrać dwanaście spotkań, tracąc przy tym zaledwie osiem goli. Nic zatem dziwnego, że na łamach tak uznanych marek jak „Przegląd Sportowy” zaczęły się ukazywać informacje o zainteresowaniu ze strony Arsenalu.
Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy. Majecki doznał urazu żeber w 1/4 finału Pucharu Polski przeciwko Rakowowi Częstochowa i był zmuszony do dłuższego odpoczynku. Na całe szczęście bramkarz doszedł już do siebie, bo na dwie kolejki przed końcem sezonu wrócił do składu, rozgrywając pełne 90 minut z Jagiellonią i Zagłębiem Lubin. Pomimo młodego wieku nie było po nim zbytnio widać presji w meczach ekstraklasy, co oczywiście przekłada się na wynik. Czternaście spotkań i aż dwanaście czystych kont – całkiem nieźle jak na debiutanta. O ile nie przyćmi go presja mundialu i nie odnowi się kontuzja, może to być mocny element zespołu.
Adrian Gryszkiewicz
Dzisiaj dosyć rosły obrońca, który mierzy 185 cm. Jeszcze parę lat temu przyćmiewany przez swoich dużo większych rówieśników. Jego nominalną pozycją jest lewa obrona, na której rozegrał 27 meczów dla Górnika Zabrze, podsumowując wszystkie rozgrywki. Tak naprawdę trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czego można się spodziewać po tym zawodniku. Dobre warunki fizyczne, niezły przegląd pola. Potrafi świetnie dośrodkować i ruszyć do kontrataku. Niemniej jednak w tym sezonie słabe występy przeplatał tymi lepszymi, często zapominając o defensywie lub notując wiele niecelnych podań. Miejmy nadzieję, że Adrian odbuduje się, zwłaszcza po tej nieudanej końcówce sezonu, i na mundialu nie zapomni o kryciu w defensywie.
Sebastian Walukiewicz
Urodzony środkowy obrońca z Gorzowa Wielkopolskiego, który pierwsze kroki stawiał w akademii Legii Warszawa. Dziewiętnastolatek ma 188 cm wzrostu i jak większość kolegów z ekstraklasy warunki fizyczne to jego atut. Pomimo tak młodego wieku już teraz stanowi o sile Pogoni Szczecin, którą po sezonie opuści na rzecz Cagliari Calcio. Sebastian ma wszystko, aby być obrońcą ze światowego topu. Siła, nieprzeciętna szybkość, świetna gra głową i podania, których nie powstydziłby się żaden pomocnik.












