W momencie kiedy zespoły z Villa Park oraz Carrow Road zajmują miejsca w strefie spadkowej, Sheffield United plasuje się na szóstej lokacie w lidze. Drużyna z Bramall Lane rywalizuje jak równy z równym z najlepszymi na ligowym podwórku, a Aston Villa i Norwich City do spotkań z wyżej notowanymi rywalami przystępują często w roli „chłopca do bicia”. Warto przyjrzeć się aspektom, które wpływają na tę deklasację pomiędzy zespołami, które pół roku temu awansowały do angielskiej ekstraklasy.
Drużyna prowadzona przez Chrisa Wildera jest jedną z większych rewelacji trwającej kampanii. Sheffield United nadal może realnie walczyć o grę w europejskich pucharach. Nawet jeśli ta sztuka nie uda się podopiecznym 52-letniego trenera, to jego zespół będzie w pamięci kibiców jednym z większych pozytywów tego sezonu. Aston Villa czy Norwich jeżeli dalej będą prezentowali tak mocno rozczarowujący poziom, w angielskiej ekstraklasie pozostawią jedynie kilku piłkarzy. Same kluby z kolei będą musiały rywalizować za rok o awans do Premier League.
Żelazna defensywa
Pierwszym z aspektów, pod którego względem Sheffield United deklasuje dwóch pozostałych beniaminków, jest z pewnością postawa zespołu w defensywie. Podopieczni Chrisa Wildera stanowią drugą najlepszą siłę, jeśli chodzi o najmniejszą liczbę straconych bramek w lidze. Z kolei Norwich City, jak i Aston Villa to drużyny z największą liczbą wpuszczonych goli w bieżącym sezonie Premier League.
Praktycznie rok w rok zespoły, które dopiero co awansowały do angielskiej ekstraklasy, w konfrontacji z najbardziej klasowymi rywalami muszą przełknąć gorycz dotkliwej porażki. „The Villans” oraz „The Canaries” potwierdzają tę regułę, mając za sobą bolesne starcia w tym sezonie, w których to wyżej notowany przeciwnik potrafił strzelić tym klubom trzy bądź więcej bramek. Sheffield tylko raz straciło w tegorocznej kampanii Premier League trzy gole, a i tak „The Blades” w tym spotkaniu (z Manchesterem United) zdobyli cenny punkt.
Dodatkowo porównując postawę w defensywie tych trzech zespołów, warto spojrzeć także na liczbę czystych kont bramkarzy w trwającej kampanii. Dean Henderson reprezentujący barwy Sheffield United jest liderem klasyfikacji złotej rękawicy, ex aequo z Kasperem Schmeichelem. „The Blades” w tym sezonie rozegrali osiem meczów, w których nie stracili bramki.

Zgrany kolektyw
Zarówno w Norwich City, jak i w Aston Villi znajdziemy piłkarzy grających ponad ogólne możliwości swojego zespołu. W przypadku pierwszej drużyny można wymienić chociażby trzech zawodników wpisujących się w tę tezę. Teemu Pukki, Todd Cantwell oraz Emiliano Buendia grają przynajmniej poziom wyżej niż ich boiskowi partnerzy. To oczywiście przekłada się na zainteresowanie tymi graczami większych zespołów, o czym pisze zagraniczna prasa.
W drużynie z Villa Park najbardziej wyróżniającą się postacią jest Jack Grealish, który również czysto sportowo przewyższa umiejętnościami swoich partnerów. Indywidualne umiejętności poszczególnych zawodników nie są jednak gwarantem dobrej postawy całego zespołu. W Sheffield wyniki robi przede wszystkim dobrze współpracujące ze sobą gremium piłkarzy.













