Zamknięcie 24. kolejki Serie A za sprawą Interu Mediolan oraz AS Roma obfitowało w wiele kapitalnych sytuacji strzeleckich, dużą liczbę goli oraz masę efektownych zagrań. Po spotkaniu zawodnicy rzymskiego zespołu mogli schodzić z murawy z podniesionymi czołami, mimo że to gracze „Nerazurich” mieli większe powody do radości za sprawą zwycięstwa 5:3.
Claudio Ranieri w rozmowie ze środkami masowego przekazu przyznał, iż była szansa na wywiezienie korzystnego wyniku z San Siro. – Zostaje fakt, że rozegraliśmy świetne spotkanie. Epizody zagrały na naszą niekorzyść, a resztę załatwiła czerwona kartka. Gratulacje dla Interu, ale też dla Romy, ponieważ przyjechała tutaj, zagrała, starała się wygrać po utracie bramki na początku, zareagowała dobrze. Byliśmy bliscy strzelenia drugiej bramki, ale potem udało się to Interowi. Stracona w ten sposób bramka trochę podcięła skrzydła piłkarzom. Ale nie poddaliśmy się, staraliśmy się odzyskać kontrolę nad sytuacją. Piłkarze zasłużyli na pochwalę, ponieważ w dziesiątkę przeciw takiemu Interowi zrobili więcej, niż można się było spodziewać – stwierdził szkoleniowiec AS Roma.
Z kolei reprezentant Włoch, Marco Borriello, starał się wyjaśniać dziennikarzom sztukę puszczenia pięciu goli w rywalizacji z Interem. – Kiedy traciliśmy pięć bramek, to zawsze graliśmy w dziesiątkę. Tak było w Cagliari. W ostatnich meczach straciliśmy niewiele goli. Z Brescią straciliśmy bramkę, ale we wcześniejszych meczach nie. To się może zdarzyć. Oba zespoły grały otwartą piłkę. Inter jest bardzo mocny i może ci strzelić pięć bramek. Ale też to my mogliśmy mu tyle strzelić. Gdybym strzelił bramkę głową, to ten wieczór mógłby się inaczej potoczyć. Oni mają świetnego bramkarza, który w ciągu sezonu zdobywa im sam dziewięć, dziesięć punktów – powiedział napastnik „Giallorosich”.
Trener Interu Mediolan po wygranym meczu nie krył swojego zadowolenia, jednocześnie życząc sobie, aby dobra gra drużyny była nadal kontynuowana. – Przy wyniku 4:3 sytuacja była niepewna, ale zdołaliśmy zdobyć piątego gola. Nie mogę mówić o negatywach, kiedy zespół wygrywa. Najważniejsze jest, aby kontynuować nasze występy z entuzjazmem – powiedział trener mediolańczyków, Leonardo.










