Podopieczni Manuela Pelegriniego nie dali szans swoim rywalom, zwyciężając 4:1. Dzięki tej wygranej piłkarze z Manchesteru awansowali na drugie miejsce w tabeli.

Spotkanie rozgrywane na Etihad Stadium fantastycznie rozpoczęło się dla miejscowych. W 3. minucie spotkania Jose Fonte zahaczył Edina Dżeko i arbiter podyktował rzut karny, który na gola pewnym strzałem zamienił Yaya Youre. Chwilę później „Obywatele” mogli podwyższyć prowadzenie, Nasri zmarnował niezłą sytuację. W 23. minucie sytuacja gości jeszcze bardziej się skomplikowała, gdyż kontuzji nabawił się najlepszy napastnik zespołu Jay Rodriguez i trzy minuty później musiał opuścić plac gry.
Piłkarze Southampton nie zamierzali jednak odpuszczać i próbowali jakoś zagrozić rywalom. Niewiele brakowało, aby w 35. minucie stracili kolejną bramkę, ale Dżeko trafił tylko w poprzeczkę. Po chwili przyjezdni dostali świetną okazję do wyrównania stanu meczu, bowiem Zabaleta sfaulował w polu karnym Corka i sędzia po raz drugi w tym meczu wskazał na „wapno”. Skutecznym egzekutorem okazał się Lambert i na tablicy wyników mieliśmy remis.

Wydawało się, że taki rezultat utrzyma się do końca pierwszej części gry, ale w doliczonym czasie gry gospodarze zadali dwa ciosy. Najpierw po koronkowej akcji Nasri pokonał z bliska Paula Gazzanigę, który zastępował w pierwszym składzie Artura Boruca, a już w 4. minucie doliczonego czasu Dżeko sfinalizował strzałem głową dośrodkowanie Kolarova.
Po zmianie stron dalej atakowali gospodarze i po godzinie gry mieli dwie okazje, aby jeszcze podwyższyć swoje prowadzenie. W obu sytuacjach Bośniacki napastnik nie zdołał pokonać młodego bramkarza gości. W 75. minucie „Święci” mogli zdobyć gola kontaktowego, ale Lambert uderzył obok bramki.

Ostatnie słowo należało do podopiecznych Manuela Pellegriniego, którzy w 81. minucie za sprawą wprowadzonego z ławki Joveticia dobili rywala. Pięć minut później szansę na drugiego gola miał Toure, ale piłka po jego strzale trafiła tylko w słupek.











