Liga angielska od kilku dobrych dekad dostarcza nam piłkarskie pojedynki w najlepszym wydaniu. Przez wielu uznawana jest za najlepszą na świecie, zważywszy nawet na ostatnie występy angielskich klubów w europejskich pucharach. Dzisiaj Premier League zaserwowała nam prawdziwy klasyk, starcie między Chelsea a Manchesterem United. Jak wszyscy dobrze wiemy, mecze te niosą ze sobą niesamowite emocje, nawet gdy któryś z klubów nie jest w formie. Tym razem jednak obie strony były w bardzo dobrej formie przed niedzielnym wydarzeniem.
Chelsea zajmowała przed tym starciem 5. lokatę w ligowej tabeli. W przypadku wygranej mogli zameldować się w pierwszej czwórce. Ostatnio forma zespołu była zadowalająca, ponieważ zaledwie miesiąc temu nowym menedżerem „The Blues” został Thomas Tuchel.
Efekt nowej miotły działał do tej pory w najlepszy możliwy sposób i ekipa niemieckiego szkoleniowca przed tą kolejką nie przegrała żadnego spotkania za jego kadencji. Dodatkowo w ubiegły wtorek wygrała 1:0 z Atletico Madryt w 1/8 finału Ligi Mistrzów i tym samym przybliżyła się do następnej fazy rozgrywek.
Manchester United również był w świetnej formie. „Czerwone Diabły” przed tą kolejką zajmowały pozycję wicelidera i mimo sporej przewagi pierwszego Manchesteru City nie chcieli zwalniać tempa. Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera posiadali przed tym spotkaniem najlepszą ofensywę w lidze z dorobkiem 53 bramek. Większość kluczowych elementów układanki Norwega mogła choć trochę odpocząć w tym tygodniu.
United mierzyli się z Realem Sociedad w rewanżowym spotkaniu 1/16 finału Ligi Europy. „Czerwone Diabły” miały niewiarygodny komfort, gdyż w pierwszym spotkaniu, które rozegrały na wyjeździe, wygrały 4:0. Pozwoliło to dać Ole chwilę wytchnienia najważniejszym piłkarzom.
Kontuzje w United
Ten sezon jest sporym ciężarem dla wielu klubów. Spora część menadżerów narzeka na kontuzje obecne w ich kadrach. Najlepszym przykładem na to jest Liverpool, którego ostatni kryzys definiowały głównie kontuzje. Kolejnym przypadkiem jest między innymi Manchester United. „Czerwone Diabły” już od dłuższego czasu muszą radzić sobie bez wielu ważnych zawodników. Jednymi z nich są z pewnością Paul Pogba oraz Edinson Cavani, których zabrakło w dzisiejszym meczu.
Mimo tego, że Francuz niedawno wznowił treningi z drużyną, jego kontuzja się nieco pogorszyła i musi pauzować jeszcze przez kilka tygodni. Menedżer „Diabłów” ma nadzieję, że również Urugwajczyk wróci do gry w przyszłym tygodniu. Oprócz nich kontuzjowany jest również Juan Mata. Hiszpan, mimo że nie jest zawodnikiem wyjściowej jedenastki, stanowi wartościowe uzupełnienie składu. Były gracz dzisiejszego rywala United musiał opuścić starcie ze swoim byłym klubem i nie wiadomo, kiedy dokładnie wróci do gry. Dodatkowo jeszcze do niedawna kontuzjowani byli Scott McTominay czy Donny van de Beek. Zauważyć więc można, że bieżące rozgrywki nie są łatwe dla zespołu „Diabłów”.












