Trener londyńskiej Chelsea zdążył już zadeklarować koniec zakupów podczas obecnego okna transferowego. Okazuje się to jednak nieprawdą. „The Blues” właśnie ponowili swoją ofertą w sprawie pozyskania brazylijskiego napastnika.
W Carlu Ancelottim wciąż widać przywiązanie do Milanu. Tam właśnie poszukuje wzmocnień do swojej obecnej drużyny. Nie udało mu się wyciągnąć z Mediolanu Andrei Pirlo, więc skierował swoje zainteresowania gdzie indziej. Włodarze Chelsea robią wszystko, by przekonać swoich odpowiedników na Stadio Giuseppe Meazza San Siro, by ci odstąpili Anglikom Alexandre Pato. Działacze ze Stamford Bridge postanowili złożyć Włochom propozycję nie do odrzucenia i zaoferowali „Rossonerim” 52,5 miliona euro. Po dokonaniu transakcji Brazylijczyk zostałby podopiecznym Acelottiego, ale sezon 2009/2010 spędziłby we Włoszech na zasadzie wypożyczenia.
Z jednej strony działacze Milanu boją się o przyszłość zespołu, ale z drugiej już jeden zawodnik z kraju kawy ich opuścił. Chodzi tu o Kakę, który wybrał szczęście w Realu Madryt. Według włoskich środków masowego przekazu Pato już mógłby udać się na Stamford Bridge, ale kierownictwo mediolańczyków nie chce tracić młodego zawodnika, mając na uwadze zaawansowany wiek większość z zawodników. W końcu nie od dziś trzecią drużynę Serie A nazywa się „domem spokojnej starości”.