Celtic o krok od mistrzostwa


Celtic Glasgow i Glasgow Rangers zgodnie zwyciężyły w swoich spotkaniach 28. kolejki ligi szkockiej. Celtic zadowolił się skromnym 1:0 z Motherwell, natomiast „Rangersi” dali lekcję futbolu drużynie z Inverness, wygrywając w meczu wyjazdowym 4:1.


Udostępnij na Udostępnij na

Celtic – Motherwell 1:0

Pierwsi zaatakowali gospodarze. Już w 20. minucie Giorgios Samaras mógł otworzyć wynik spotkania, ale w decydującym momencie zabrakło mu precyzji. Zaledwie dwie minuty później Grek ponownie nastraszył fanów drużyny gości i tym razem  broniący bramki Motherwell Darren Randolph był zmuszony do dużego wysiłku. Następnie bliscy szczęścia byli Ki Sung Yeung oraz Kelvin Wilson, ale na efekt bramkowy musieliśmy czekać do drugiej połowy.

Wystarczył kwadrans w drugiej części spotkania, by gospodarze dopięli swego. Po długim wrzucie z autu piłka trafiła na głowę Samarasa, a następnie pod nogi Gary’ego Hoopera, który nie zwykł marnować dogodnych sytuacji strzeleckich. To był gol numer 16 szkockiego napastnika w bieżącym sezonie. Po zdobyciu gola Celtic już nie grał tak agresywnie jak wcześniej, lecz wciąż potrafił stwarzać kolejne sytuacje bramkowe. Dobra postawa golkipera Motherwell uchroniła ten zespół od wyższej porażki.

Inverness – Rangers 1:4

Gospodarzom przed meczem nie dawano większych szans na korzystny wynik, lecz fani wierzyli, że fatalna kondycja finansowa „Rangersów” wpłynie na postawę piłkarzy tego zespołu. Nadzieja prysła jak bańka mydlana już w 6. minucie spotkania. Wówczas piłka po raz pierwszy zatrzepotała w siatce Ryana Essona, a strzelcem gola był Steven Davis. Zaledwie 10 minut później wynik uległ zmianie. Tym razem w roli głównej wystąpił Sone Aluko, który podwyższył rezultat na 2:0. W 36. minucie Andy Little zadał nokautujący cios, wyprowadzając swój zespół na trzybramkowe prowadzenie. Pięć minut przed przerwą Steve Williams zdobył gola na 1:3, lecz tym razem kibice nie mieli już złudzeń, że punkty mogą zostać w Inverness.

Druga połowa była znacznie spokojniejsza. „The Gers” nie kwapili się do huraganowych ataków, a Caledonian Thistle nie ośmielali się myśleć o niczym więcej niż o defensywie. Za pasywność ukarał ich Lee McCulloch w 72. minucie, ustalając tym samym wynik spotkania na 4:1.

Po 28. kolejkach zdecydowanym liderem tabeli ligi szkockiej jest Celtic Glasgow. „Celtowie” mają aż 17 punktów przewagi nad Glasgow Rangers i wydaje się, że tytuł mistrzowski mają już w kieszeni. Na trzecim miejscu znajduje się Motherwell.

Najnowsze