Jest niemal pewne, że Antonio Cassano opuści tego lata Sampdorię. Wiele mówiło się o tym, że w sierpniu założy biało-czarną koszulkę Juventusu. Tymczasem niewykluczone, że najbliższym przystankiem na jego drodze będzie nie Turyn, a Mediolan.
Po sprzedaży do Realu Madryt swojego największego lidera, Kaki, za 68 milionów euro, w kasie „Rossonerich” znalazło się dość pieniędzy, by przeprowadzić kilka spektakularnych transferów. Według środków masowego przekazu na Półwyspie Apenińskim jest duża szansa, by teamowi prowadzonemu przez Brazylijczyka Leonardo udało się skłonić do przejścia na stadion imienia Giuseppe Meazzy Antonia Cassano. Nie będzie to jednak łatwe, gdyż słynącego ze skandali napastnika w swoich szeregach chciałby mieć również Juventus.
– Słyszałem, że kibice Milanu chcieliby, by Cassano znalazł się w ich drużynie. Jednakże chyba nie przekonało to kierownictwa klubu. Oczywiście jest mi bardzo miło, że kibice „Rossonerich” chcieliby widzieć Antonia w koszulce swojego ukochanego zespołu, ale jest jeszcze za wcześnie, by móc konkretnie wypowiadać się na ten temat. Może cokolwiek wyjaśni się w ciągu kilku najbliższych dni – powiedział agent piłkarza.










