Według Ikera Casillasa konieczność rozgrywania eliminacji do mistrzostw świata przez obrońcę tytułu – w tym przypadku Hiszpanię – nie jest dobrym rozwiązaniem. Bramkarz „La Seleccion” wolałby rozpocząć walkę o trofeum od razu w fazie grupowej brazylijskiego turnieju.
– Dziwi mnie to, że mistrz świata nie ma zapewnionego uczestnictwa w mundialu w Brazylii, ale tak zdecydowano, chciano, żeby obrońca tytułu rozgrywał kwalifikacje. To prawda, że istnieje możliwość, że nie awansujemy do mistrzostw, jednak musimy wierzyć, że się uda – mówił Hiszpan na konferencji prasowej przed jutrzejszym pojedynkiem z Gruzją.
– Podejdziemy do meczu z myślą o trzech punktach, tak jak powiedział trener. Mamy świadomość, że w naszej grupie poza Francją nie ma rywali, z którymi można sobie pozwolić na stratę punktów. Co wiemy na temat Gruzji? Dzisiaj rano oglądaliśmy materiał wideo. Znamy bramkarza Lorię, który świetnie się spisał w starciu z Białorusią, znamy Ananidze, który jest bardzo dobrym graczem. Jeślibym wiedział, że mnie o to zapytacie, to zanotowałbym sobie jakieś nazwiska.
„Święty” został również zapytany o styl drużyny narodowej, na który może wpływać duża liczba zawodników z Santiago Bernabeu i Camp Nou. – Reprezentacja ma swój styl od dawna, nieważne, ilu graczy Realu i Barcelony w niej występuje. Ten sposób gry się utrzymuje, nie będziemy w nim wiele zmieniać. Każdy nowy piłkarz, który dołączy do kadry, będzie musiał się do niego przystosować – zapowiedział.
Reprezentacja Hiszpanii rozpocznie eliminacje do mistrzostw świata wyjazdowym spotkaniem z Gruzją. Piłkarze obu zespołów wybiegną na boisko jutro o 21:30.









