Andy Carroll nie zamierza zmieniać ligi angielskiej na włoską. Brendan Rodgers zaprzecza medialnym doniesieniom, że rosły Anglik jest już po słowie z Milanem i na dniach zostanie wypożyczony do włoskiego klubu.
Andy Carroll mógłby śmiało konkurować ze Stewartem Downingiem o tytuł najgorszego transferu Liverpoolu w ostatnich latach. 23-letnik Anglik, który przeszedł w styczniu 2011 roku na Anfield Road, miał być godnym następcą dla Fernando Torresa. Rzeczywistość niestety okazała się zgoła inna i Carroll nie prezentował takiej skuteczności, jaką miał w Newcastle i jakiej od niego w Liverpoolu oczekiwano. W minionym już sezonie częściej siedział na ławce rezerwowych, niż grał. Nieco lepiej niż w rozgrywkach ligowych zaprezentował się na Euro 2012, podczas którego zdążył się wpisać na listę strzelców.

Po tym jak stery klubu z czerwonej części Liverpoolu przejął Brendan Rodgers, spekulowano, że Anglik nie będzie pasować do jego koncepcji zespołu i być może opuści Anfield Road. Wysokim napastnikiem interesował się AC Milan, a angielskie media ostatnio donosiły, że może on zostać wypożyczony do włoskiego klubu. Kres tym doniesieniom położył Brendan Rodgers, który nie zamierza pozbywać się Carrolla. Zapytany o to, czy AC Milan złożył za niego jakąś ofertę, odpowiedział, że o niczym nie słyszał i o niczym nie wie.
– Carroll jest świetnym zawodnikiem, dlatego będzie zawsze łączony z przenosinami do innego klubu, czy tego będzie chciał czy nie. Rozmawiałem z nim podczas wakacji i on wie, na czym stoi – powiedział były szkoleniowiec Swansea.











