Michael Carrick planuje grać jak najdłużej, nawet do późnej trzydziestki. Chce on podążać śladami kolegów z drużyny – Paula Scholesa i Ryana Giggsa.
Carrick w lipcu skończy 32 lata, a w Premier League gra regularnie od 2000 roku. Jednak jak zaznacza, nie zamierza oddawać swojego miejsca młodszym. Chce jeszcze przez kilka najbliższych lat utrzymywać wysoki poziom. Na początku pobytu w Manchesterze United angielski pomocnik był obiektem krytyki wielu osób. Lecz teraz uważany jest za jednego z najlepszych i najbardziej odpowiedzialnym piłkarzy w drużynie sir Aleksa Fergusona.
– Kiedy zaczynałem karierę, zawodnicy, którzy byli po trzydziestce, uważani byli za starych i znajdowali się na równi pochyłej. Natomiast za szczyt formy uważano graczy mających 28, 29 lat. Myślę, że teraz ten etap jest dużo później i czuję się z tym dobrze. Istnieje także coś takiego jak odpowiedzialność, liderowanie młodej grupie chłopaków, pokazywanie im, jak należy się zachowywać zarówno na boisku, jak i poza nim. To mój siódmy sezon tutaj, ale rozgrywanie coraz większej liczby gier pomaga mi.
Carrick jest nie tylko ważnym ogniwem Manchesteru United, ale odgrywa również kluczową rolę w reprezentacji Anglii. Jak do tej pory w kadrze rozegrał 26 spotkań. Jednak ma nadzieję na ugruntowanie swojej pozycji w składzie Anglików w trakcie eliminacjach do mistrzostw świata 2014 roku.










