Selekcjoner reprezentacji Anglii stwierdził, że jego cała dwuletnia praca z reprezentacją może zostać zaprzepaszczona.
Po kolejnym rozczarowującym meczu Anglików na mistrzostwach świata (bezbramkowy remis z Algierią), włoski trener obawia się, że obniżenie formy reprezentacji przyszło w najmniej odpowiednim momencie. Żeby Anglicy mogli przejść do kolejnej fazy turnieju, będą musieli pokonać lidera grupy C – Słowenię. Fabio Capello powiedział, że nie ma pojęcia, co stało się z kadrą, która w tak imponujący sposób radziła sobie w kwalifikacjach do mundialu.
– Wydaje się, że nasza cała dwuletnia praca pójdzie na marne. Nie mam pojęcia dlaczego i jak to się stało. Przygotowania były udane, nawet bardzo udane, dlatego nie wiem, dlaczego piłkarze nie potrafią przenieść swojej gry z treningu na mecz.
– Podczas treningu gramy szybko i składnie, ale piłkarze nie potrafią zagrać tak podczas spotkania. W meczu z Algierią byliśmy naprawdę bardzo wolni. A jeśli na mundialu nie biegasz, nie naciskasz i nie walczysz, to trudno jest cokolwiek ugrać.
Fabio Capello nie ukrywa, że postawa reprezentacji Anglii podczas pierwszych dwóch meczów była frustrująca i zdaje sobie sprawę, że oczekiwania były znacznie wyższe.
– Nie jestem zadowolony, ponieważ pracowaliśmy ciężko przez 20 dni, zrobiliśmy wszystko, co trzeba, a to, co dzieje się na treningu, kompletnie nie ma odwzorowania, kiedy piłkarze wyjdą na boisko. Przez to nie mogę być zadowolony. Wszystko zostało przećwiczone w odpowiedni sposób. Każdemu menadżerowi trudno jest oglądać, że wszystko to, co przygotował, nie ma odzwierciedlenia podczas meczu – dla „The Mirror” wyznał Capello.









