Selekcjoner reprezentacji Anglii już wie, kto znajdzie się w samolocie lecącym do Republiki Południowej Afryki. Piłkarze o decyzji dowiedzą się jednak dopiero rano, a media i kibice we wczesnych godzinach popołudniowych.
Korespondencja z Anglii
Bez niespodzianki, cała ojczyzna futbolu żyje tylko nadchodzącym mundialem. Na dalszy plan schodzą ostatnie fazy klubowych rozgrywek w niższych ligach czy piłka za granicą. Nawet przejściu Jose Mourinho do Realu Madryt angielskie bulwarówki nie poświęcają wiele miejsca. Numerem jeden jest kadra i kolejne, jak co cztery lata, marzenia o powtórzeniu sukcesu z 1966 roku.
We wtorek Fabio Capello publicznie ogłosi skład kadry na finały mistrzostw świata. Po słabych i nieprzekonujących zwycięstwach nad Meksykiem i Japonią, Włoch przyznaje, że nikt nie zdołał się przebić do składu, jaki Capello wstępnie zaplanował już kilka tygodni temu.
Kolano Barry’ego
O godzinie 9 rano angielskiego czasu po raz ostatni zostanie zbadany stan kolana Garetha Barry’ego. Pomocnik Manchesteru City doznał urazu podczas rozegranego 5 maja ligowego meczu z Tottenhamem (porażka 0:1) i od tamtej pory nie pojawił się na boisku. Angielscy kibice wstrzymują oddech, ponieważ Barry to najlepszy defensywny zawodnik reprezentacji, który znakomicie spisywał się w fazie eliminacji.
Co więcej, jego naturalny zastępca, Tom Huddlestone, zawiódł w niedzielnym meczu z Japonią i został zmieniony już w przerwie. Okazji, choćby na powąchanie murawy, nie dostali również inni rezerwowi gracze środka pola: Michael Carrick z Manchesteru United oraz Scott Parker z West Ham United.
Nikłe szanse na bilet do RPA mają również obrońcy: Matthew Upson (West Ham), Michael Dawson (Tottenham) oraz Stephen Warnock (Aston Villa). Capello spróbował natomiast na prawej stronie obrony Jamiego Carraghera z Liverpoolu, który podobnie jak Ledley King z Tottenhamu może zagrać również na środku obrony wobec potencjalnej kontuzji Johna Terry’ego czy Rio Ferdinanda.
Bez lewego skrzydła?
Równie ciekawie zapowiada się walka o miejsca na skrzydłach boiska, nie samolotu. Na lewej stronie może zagrać Joe Cole z Chelsea, James Milner z Aston Vilii, Shaun Wright-Phillips z Manchesteru City bądź Aaron Lennon z Tottenhamu. Sęk w tym, że ten ostatni podczas pierwszej połowy z Japonią zawiódł, Milner lepiej czuje się na prawej stronie, Cole’a Capello widzi bardziej na środku, a SWP jest nisko notowany. W okręgu jest jeszcze Adam Johnson, ale selekcjoner nawet nie dał mu szansy pokazania się z dobrej strony. Wielu komentatorów uważa, że włoski taktyk na mundialu może spróbować wariantu bez klasycznego lewego pomocnika, aby dać więcej swobody Ashleyowi Coleowi.
Z grona napastników, jedynie pozycje Emile’a Heskeya i Darrena Benta wydają się niepewne. Choć ligowe występy i gole przemawiają za drugim, ten pierwszy częściej grał w eliminacjach, wspierając Wayne’a Rooneya oraz Petera Croucha.
Niespodzianka w bramce?









