Fabio Capello jest w pełni skoncentrowany w związku z nadchodzącymi mistrzostwami świata. Szkoleniowiec zamierza doprowadzić Anglię do finału.
Włoski taktyk podwyższył sobie poprzeczkę, bowiem już jakiś czas temu postawił przed swoimi zawodnikami wzniosły cel. Capello przyznał, że każdy wynik inny niż finał mistrzostw świata, będzie dla niego osobistą porażką.
Opiekun reprezentacji Anglii uciął niedawno wszelkie spekulacje na temat swojej przyszłości. Włoch przedłużył kontrakt i po zakończeniu mundialu dalej będzie trenował „Synów Albionu”.
– Ja i mój sztab zrobimy wszystko, by osiągnąć założony cel. Gracze są tym faktem podekscytowani i zdeterminowani do swojej pracy. Fani reprezentacji Anglii są najlepsi na świecie. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by nagrodzić ich lojalność – powiedział Capello dla „The Sun”. – Rozumiem presję oraz wiarę obywateli tego kraju w drużynę. W związku z tym jestem bardzo skoncentrowany. Zawodnicy trzymają się razem. To tak, jakbyśmy tworzyli klub.
Capello dodał, że gdyby przyszło mu się zmierzyć z Włochami (a więc z jego ojczystym krajem), nie kierowałby się własnymi, patriotycznymi uczuciami. Trener przyznał, że nawet chciałby się zmierzyć się ze „Squadra Azzurra”.
– Podczas ważnych finałów prowadziłem wiele drużyn – nawet AC Milan i Real Madryt – jednak wtedy wspólnie reprezentowaliśmy konkretne miasto. W przypadku reprezentacji kraju, musisz się liczyć z oczekiwaniami całego narodu. Mam nadzieję, że zagram z Włochami w finale lub półfinale, lecz będę wtedy po stronie Anglików. Nie zamieniłbym się ze szkoleniowcem Włoch, Marcello Lippim. Wolę być opiekunem Anglii.
W swojej karierze Capello prowadził takie kluby jak: AC Milan, Real Madryt, AS Roma i Juventus. Selekcjonerem reprezentacji Anglii jest od 2007 roku. Wcześniej został zwolniony z wspomnianego madryckiego klubu, mimo że zdobył z nim mistrzostwo Hiszpanii.









