W tej kolejce we włoskiej lidze wszystkie dziesięć meczów rozgrywane było jednego dnia, a więc dziś, w Wielką Sobotę. Również i w tym tygodniu bardzo rozpieścili nas piłkarze z Włoch. Co prawda rekordu poprzedniej kolejki, czyli 35 bramek nie pobili, ale 34 gole to przecież nie tak mało…
Gdzie tym razem działo się najwięcej? Tak jak i tydzień temu również teraz to w meczu Romy pada mnóstwo bramek. Tym razem jednak to nie rzymianie, a ich rywale pakują więcej goli. Lecce sprawiło ogromną niespodziankę i po dubletach Muriela oraz Di Michele odprowadziło z kwitkiem Romę. Dla gości w końcówce sytuację ratowali Bojan i Lamela.
Lecce – Roma 4:2
1:0 Muriel 22’
2:0 Di Michele 44’
3:0 Muriel 49’
4:0 Di Michele 56’
4:1 Bojan 88’
4:2 Lamela 90’
Tylko o jedno trafienie mniej oglądaliśmy w Weronie, gdzie tamtejsze Chievo podejmowało Catanię. To właśnie gospodarze wyszli na prowadzenie po bramce Bradleya z 6. minuty. Kolejne trafienie dla Chievo dołożył Pellissier, a jeszcze przed przerwą odpowiedzieli goście, korzystając z samobójczego trafienia Andreollego. Na 3:1 podwyższył Paloschi, a w samej końcówce rozmiar porażki zmniejszył Almiron.
Chievo Werona – Calcio Catania 3:2
1:0 Bradley 6’
2:0 Pellissier (k.) 20’
2:1 Andreolli (sam.) 32’
3:1 Paloschi 51’
3:2 Almiron 85’
Cztery bramki padły w Udinese, gdzie zawitała dziś Parma. Trzy trafienia zanotowali gospodarze, dzięki czemu mogli cieszyć się ze zwycięstwa po pięciu meczach bez wygranej. Dublet zanotował Asamoah, jedno trafienie dołożył też wicelider klasyfikacji strzelców, Di Natale, a honorową bramkę dla gości zaliczył Lucarelli.
Udinese – Parma 3:1
1:0 Asamoah 45’
2:0 Di Natale 56’
2:1 Lucarelli 85’
3:1 Asamoah 90’
Ładną wymianę ciosów zaprezentowała nam dziś para z meczu Cagliari – Inter. Już po sześciu minutach spotkania padły dwie bramki. Najpierw dla gospodarzy trafił Astori, a odpowiedział minutę później Milito. W drugiej połowie podobnie, w 61. minucie strzelił Pinilla, a trzy minuty później odpowiedział Cambiasso.
Cagliari – Inter Mediolan 2:2
1:0 Astori 5’
1:1 Milito 6’
2:1 Pinilla 61’
2:2 Cambiasso 64’
Wiele emocji zagwarantowało nam także spotkanie pomiędzy liderem Serie A a drużyną Artura Boruca. Dość niespodziewanie to Fiorentina wyszła zwycięsko z tego starcia. Chociaż Milan planowo bramkę na prowadzenie zdobył jeszcze w pierwszej połowie po karnym wykonywanym przez Ibrahimovicia, to jednak skuteczniejsi byli w drugiej połowie goście. Na samym początku do wyrównania doprowadził Jovetić, a na sam koniec rywali dobił Amauri.










