Zapraszamy na kolejną dawką bramek z włoskich boisk. W niedzielę w ramach 2. kolejki Serie A rozegrano osiem spotkań, a wśród nich takie hity jak konfrontacja Interu z Romą czy mistrza Włoch z Udinese.
W niedzielę na stadionach włoskiej Serie A padło aż 27 bramek, co w przeliczeniu na mecze daje nam niezwykle efektowną średnią 3,3 bramki na spotkanie! W sumie w tej kolejce mieliśmy okazję oglądać aż 34 gole, a więc nie trzeba nawet mówić, jaką to daje średnią. Pod względem liczby bramek z pewnością była to jedna z lepszych kolejek, ale trzeba zwrócić uwagę też na inne kwestie. Dla przykładu świetny powrót Klosego, który dziś zapisał na swym koncie dwa trafienia dla Lazio. Przepięknym uderzeniem popisał się zaś wczoraj Pazzini, spośród trzech zdobytych przez niego bramek zdecydowanie najbardziej efektowna była ta ostatnia. Przypomnijmy, że Włoch od tego sezonu zdobywa bramki w barwach Milanu.

W pierwszym dzisiejszym meczu w niezwykle interesującym spotkaniu mistrz Włoch zmierzył się z czołową ekipą zeszłego sezonu, a więc Udinese. Gospodarze, którzy niedawno przegrali rywalizację o Ligę Mistrzów, pokazali wyraźnie, że są pod formą. W formie był za to Giovinco, który zdeklasował swych przeciwników. A zaczął już w 13. minucie, wtedy właśnie był faulowany w polu karnym, przez co arbiter wskazał na wapno. Z wykorzystaniem „jedenastki” nie miał problemów Vidal. Tuż przed przerwą ładnym, technicznym strzałem popisał się z kolei Vucinić i było 2:0. A po przerwie dzieło zniszczenia kontynuował Giovinco, który w 53. minucie dobił strzał jednego z kolegów, wyprowadzając „Juve” na trzybramkowe prowadzenie. W 71. minucie wychowanek „Starej Damy” już po indywidualnej akcji zdobył swego drugiego gola w tym meczu. Gospodarzy stać było tylko na jedną bramkę i to po błędzie defensywy gości, który wykorzystał Lazzari.
Udinese – Juventus Turyn 1:4
0:1 Vidal (k.) 14’
0:2 Vucinić 45’
0:3 Giovinco 53’
0:4 Giovinco 71’
1:4 Lazzari 78’
Jedyny remis w tej kolejce zanotowano w rywalizacji pomiędzy Cagliari i Atalantą. Niemal do końca spotkania znaczną przewagę mieli gospodarze, co nie może dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że goście od 28. minuty musieli grać w dziesiątkę. Wtedy bowiem drugą żółtą kartę otrzymał Peluso. Jednak gospodarze nie potrafili tego wykorzystać i to Atalanta zdobyła pierwszą bramkę w tym meczu, jak się wydawało, zwycięską. Jednak na gola Denisa tuż przed zakończeniem spotkania odpowiedział Ekdal i Cagliari rzutem na taśmę zdobyło jeden punkt.
Cagliari – Atalanta 1:1
0:1 Denis 81’ 1:1 Ekdal 90’











