Stadion Cagliari od jakiegoś czasu nie nadaje się do użytku, stąd też miejscowa drużyna rozgrywa pojedynki poza Sardynią. Ekipa ze słonecznej włoskiej wyspy osiągnęła jednak porozumienie i od przyszłego miesiąca jej fani będą mogli śledzić pupili na swoim obiekcie.
Niespełnienie wymagań związanych z bezpieczeństwem spowodowało, że Cagliari musiało rozgrywać mecze domowe aż tysiąc kilometrów od Sardynii, w odległym Trieście. Cagliari w najbliższej premierowej kolejce ligi włoskiej podejmie Atalantę, ale dla kibiców ważniejsze wydaje się oświadczenie, które wydały władze klubu. Zgodnie z nim 22 września drużyna wraca do Sardynii, a konkretniej na stary obiekt Saint Elia, gdzie rozgrywała spotkania w latach 1970-2012.
– Cagliari i władze miasta wyraziły zadowolenie z powodu osiągnięcia porozumienia, które podpisano w urzędzie miejskim w Rzymie. To początek nowej przygody. Podziękowania należą się akcjonariuszom i działaczom, dzięki którym ekipa w końcu wraca do domu.
Cagliari mimo braku obiektu i problemów z walkowerem udało się zachować wysoką 11. lokatę. Teraz, gdy osiągnięto porozumienie w sprawie stadionu, piłkarze będą mogli się skupić na grze i być może w najbliższym sezonie pokuszą się o wyższe miejsce.










