Burkina Faso niespodziewanie pokonała reprezentację Ghany w półfinale Pucharu Narodów Afryki. Po regulaminowym czasie gry i dogrywce utrzymał się remis 1:1. O awansie do finału zdecydowały rzuty karne.
Reprezentacja Ghany w swojej bogatej historii trzykrotnie sięgała po Puchar Narodów Afryki. Na stadionie w Nelspruit jej przeszkodą była Burkina Faso, której największym osiągnięciem w rozgrywkach najlepszych drużyn Afryki było czwarte miejsce. Obie drużyny mierzyły się ze sobą siedem razy. Pięć razy triumfowali piłkarze Ghany, raz Burkina Faso, a w jednym ze starć padł remis. Za polski akcent tego spotkania uważało się reprezentanta „Ogierów”, który występuje w Górniku Zabrze.

Na wyjątkowo piaszczystym Mbombela Stadium już w 6. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Obrońca Ghany, John Boye, przewrócił w polu karnym swojego rywala, ale sędzia pozostał niewzruszony i mimo protestów piłkarzy Burkina Faso nie podyktował rzutu karnego. Siedem minut później podobna sytuacja zdarzyła się w polu karnym „Ogierów”. Wtedy jednak faul na Atsu był tak samo ewidentny jak niepotrzebny i sędzia wskazał na jedenasty metr. „Jedenastkę” pewnie wykonał Wakaso, pokonując bramkarza Burkina Faso mocnym strzałem w prawy dolny róg bramki. Ghana objęła prowadzenie.
W 24. minucie wspomniany wcześniej Nakoulma świetnie sklepał futbolówkę z Bance, ale napastnik polskiego klubu nie potrafił oddać celnego strzału i posłał piłkę wysoko nad bramką. Sześć minut później „Czarne Gwiazdy” wyprowadziły kontratak. Gyan dostał świetne prostopadłe podanie ze środka pola i dzięki nieudanej pułapce ofsajdowej obrońców Burkina Faso znalazł się sam na sam z bramkarzem. Napastnik Ghany uderzył jednak mocno i prosto w bramkarza, marnując wyśmienitą sytuację. Minutę później odpowiedziała Burkina Faso. Wspaniałe 40-metrowe podanie otrzymał Nakoulma, dobrze przyjął futbolówkę, ale ponownie strzelił wysoko nad bramką i zmarnował kolejną dogodną sytuację do wyrównania.
W 38. minucie z lewego rogu pola karnego „Ogierów” świetnie podawał Asamoah. Do piłki podbiegł Asante, który nawet nie trafił w bramkę z mniej więcej jedenastu metrów. Stuprocentowa szansa została zmarnowana przez rezerwowego Ghany. Piłkarze Burkina Faso przeważali w ostatnich minutach pierwszej odsłony, ale nie potrafili wyrównać i utrzymało się jednobramkowe prowadzenie Ghany.
Osiem minut po rozpoczęciu drugiej połowy meczu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzenie głową oddał Bance. Kapitalną interwencją popisał się golkiper Ghany i wyłapał futbolówkę na linii bramki. W 58. minucie Atsu oskrzydlił akcję Ghany i świetnie podał w pole karne do Gyana. Napastnik „Czarnych Gwiazd” nie wykorzystał jednak dogodnej sytuacji i nie podwyższył prowadzenia swojej drużyny. Dwie minuty później padła wyrównująca bramka dla Burkina Faso! Fatalną stratę piłki na własnej połowie zanotowali piłkarze Ghany. Wykorzystali to zawodnicy „Ogierów”, a dokładniej Bance, który ukarał obrońców „Czarnych Gwiazd” i bramkarza za fatalne zachowanie.













