W wypowiedziach piłkarzy po spotkaniu Ruchu Chorzów z Jagiellonią Białystok można było wyczuć, że zawodnicy obu drużyn nie są zadowoleni z wyniku. Jednak, mimo że bardziej boli strata dwóch punktów, niż zyskanie jednego, to zawodnicy obu ekip starali się szukać pozytywnych aspektów po tym spotkaniu.
Matko Perdijić (bramkarz Ruchu): – Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Koledzy z drużyny walczyli do upadłego i zostawili na boisku całe swoje serce. Zremisowaliśmy, no cóż … Punkt jest punktem. Jesteśmy z niego zadowoleni.

Piotr Stawarczyk (obrońca Ruchu): – Nie był to wielki mecz, szkoda że bezbramkowy. Ale trzeba przyznać, że momentami było w miarę ciekawie i jakieś sytuacje obie drużyny stworzyły. Cieszymy się, że zagraliśmy na zero z tyłu.
Marcin Burkhardt (pomocnik Jagiellonii): – Wiedzieliśmy, jak gra Ruch i na co go stać – przez to można było założyć, że dzisiejsze spotkanie nie będzie najpiękniejszym widowiskiem. Mecz był bardzo wyrównany. Nam zabrakło na pewno koncentracji i spokoju w rozprowadzaniu akcji oraz przede wszystkim skuteczności. Mimo wszystko, zdobyty tutaj jeden punkt to dobry wynik. W Chorzowie przegrywała przecież i Wisła, i Legia, i Lech. W walce o mistrzostwo nie oglądamy się na konkurentów. To, że Legia czy Wisła zbliżają się do nas, nic nie znaczy – do końca sezonu pozostało jeszcze 15 meczów, w których można zdobyć 45 punktów. Wszystko może jeszcze ulec zmianie.
Hermes (pomocnik Jagiellonii): – To był taki typowy mecz na 0:0. Wydaje mi się jednak, że to my byliśmy bliżej zwycięstwa niż Ruch, ale niestety nie wykorzystaliśmy żadnej z sytuacji które mieliśmy. Na pewno trzy punkty bardzo by nas tu zadowoliły, przyjechaliśmy w końcu po wygraną. Jednak po takim meczu walki mamy punkt, który jest dla nas bardzo cenny.
Kamil Grosicki (napastnik Jagiellonii): – Żałuję niewykorzystanych przeze mnie sytuacji. Są takie mecze, w których wszystko wpada do siatki, a są takie, w których nic. Mecz był bardzo trudny. Pamiętajmy, że na tym terenie porażki doznała i Wisła, i Legia, i Lech. Staraliśmy się zagrać jak najlepiej, a jak to wyglądało na boisku, każdy widział. Miejmy nadzieję, że w następnym meczu będzie lepiej. Rok zakończymy na pierwszej pozycji, a goniące nas drużyny stracą w 16. kolejce jakieś punkty.











