W ten weekend już po raz 26. na boiska wybiegną piłkarze niemieckiej Bundesligi. Na potknięcie Borussii czeka Bayern Monachium, który w zeszły weekend zmniejszył stratę do dortmundczyków do pięciu punktów i na tym nie zamierza poprzestać. BVB podejmie u siebie Werder Brema, a monachijczycy pojadą do stolicy na mecz z tamtejszą Herthą. Pozostałe kluby z Polakami w składzie zagrają w niedzielę.
Mecz o sześć punktów
Dziś wieczorem czeka nas tzw. „mecz o sześć punktów”, czyli 1899 Hoffenheim – VfB Stuttgart. „Wieśniaki” zajmują 12. miejsce w tabeli z 30 punktami na koncie, a ich rywale mają o trzy oczka więcej i plasują się na 8. miejscu. Więc w razie zwycięstwa gospodarzy, obydwa zespoły zrównają się punktami, a w przypadku wygranej gości, zawodnicy z Mercedes-Benz Arena odskoczą rywalom na sześć punktów. Jako że ścisk w środku tabeli jest niesamowity, to spotkanie to będzie miało bardzo duże znaczenie dla jej układu. Dodatkowym smaczkiem będzie fakt, że szkoleniowcem Hoffenheim jest Markus Babbel – były piłkarz i trener „Die Schwaben”. To właśnie w Stuttgarcie Babbel kończył swoją karierę piłkarską – występował tam w latach 2004-2007– a także rozpoczynał swoją przygodę z trenerką, na stanowisku objętym pod koniec 2008 roku wytrzymał nieco ponad rok. W spotkaniu z pewnością nie zagra kapitan gości i ich najlepszy obrońca, Serdar Tasci, który doznał urazu podczas treningu, a także skuteczny ostatnio snajper, Shinji Okazaki. Japończyk, który w pięciu ostatnich meczach strzelił trzy gole i zaliczył asystę, ma problemy z kolanem i z pewnością nie wybiegnie na Wirsol Rhein-Neckar-Arena. W drużynie gospodarzy zabranie za to wypożyczonego z VfL Wolfsburg chorwackiego snajpera, Srdjana Lakicia, który także ma problemy zdrowotne. Wykurował się za to najlepszy strzelec rundy wiosennej, Martin Harnik, którego występ również stał pod znakiem zapytania.
Świetna sobota

Najciekawiej, jak zwykle, będzie w sobotę. Czekają nas trzy mecze, które mogą mieć wielki wpływ na końcowy układ tabeli. Do Leverkusen zawita zajmująca obecnie 3. miejsce Borussia M’Gladbach, która w ostatnich tygodniach przeżywa wielkie wahania formy. „Źrebaki” nie potrafią wygrać spotkania od trzech kolejek, a jeszcze miesiąc temu nie dały szans Schalke i odprawiły „Królewsko-niebieskich” 3:0. Co ciekawe, słabsza forma Borussii zbiegła się w czasie z kontuzją Patricka Herrmanna – 21-letniego skrzydłowego, który nie wystąpił w trzech ostatnich meczach. Jutro młody Niemiec także na boisko nie wybiegnie, więc o trzy punkty może być „Źrebakom” niezwykle trudno. Z drugiej strony, morale na BayArena nie są najwyższe – „Aptekarze” przegrali dwa ostatnie spotkania, tracąc przy tym aż dziesięć goli – z Barceloną w Champions League i z VfL Wolfsburg w Bundeslidze. Jakby tego było mało, Robert Dutt będzie miał prawdziwą zagwozdkę z ustawieniem drugiej linii – kontuzjowani są aż czterej zawodnicy: Michael Ballack, Lars Bender, Sidney Sam i Simon Rolfes, który jest także kapitanem drużyny.








