Robert Lewandowski ostatnimi czasy nie miał zbyt wysoko zawieszonej poprzeczki. Polak w ubiegłej kampanii ponownie został królem strzelców Bundesligi. Udało mu się obronić statuetkę, którą wywalczył w sezonie 2017/2018, oraz dodać czwartą do swojej kolekcji. Wcześniej zdobył armatę również w sezonach 2013/2014 i 2015/2016. Jednak czy kolejna kampania, tak jak poprzednie dwie, także będzie zdominowana przez napastnika Bayernu?
Niestety, bądź też dla Polaków stety, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że „Lewy” ponownie sięgnie po tę statuetkę. Konkurencja nie powala na kolana regularnością w ostatnich sezonach, a kilku piłkarzy uciekło z ligi niemieckiej. Chociażby Eintracht Frankfurt stracił duet Jović – Haller, który często w trudnych momentach ciągnął za uszy ekipę znad Menu.
Topowi strzelcy ostatniej kampanii
Patrząc na piłkarzy znajdujących się za Robertem Lewandowskim w ubiegłym sezonie, sytuacja nie wygląda kolorowo. Drugi najlepszy strzelec? Paco Alcacer. Z całym szacunkiem do Hiszpana, jednak zawodnik Borussii Dortmund po świetnym wejściu do Bundesligi znacząco zwolnił i między końcówką grudnia a pierwszym dniem marca nie znalazł drogi do siatki rywala. Dodatkowo patrząc na ostatnie sezony zarówno Paco, jak i jego klubowy kolega Marco Reus nie są okazami zdrowia. Alcacer i Reus zdrowi są topowymi zawodnikami, jednak czy zdrowie im dopisze?
Idąc dalej, tyle samo goli co Reus strzelili Wout Weghorst, Luka Jović, Kai Havertz i Andrej Kramarić. O Holendrze pisaliśmy jakiś czas temu na naszych łamach. Natomiast Luka Jović latem po bardzo dobrym sezonie trafił do Realu Madryt. Kai Havertz jest z tego kwartetu najbardziej realnym zagrożeniem dla „polskiego orła”. Młody Niemiec uznawany jest za jeden z największych talentów na świecie. Kai jest bardzo uniwersalnym pomocnikiem z ciągiem na bramkę. Havertz jest świetnie wyszkolony technicznie, ma kapitalną wizję gry oraz jest bardzo skuteczny. Taka mieszanka w połączeniu z bardzo ofensywnym nastawieniem Petera Bosza może przynieść wiele korzyści liderowi „Aptekarzy”.











