Podopieczni Thomasa Schaafa wciąż zawodzą swoich kibiców. Po porażce w pierwszym półfinale Pucharu UEFA przeciwko HSV przyszedł czas na potyczki ligowe. Werder miał powalczyć z Kolonią o punkty, jednak ostatecznie przegrał 0:1. W drugim meczu HSV zremisował z Herthą Berlin 1:1.
Piłkarze Werderu Brema obecnego sezonu bez wątpienia nie będą mogli zaliczyć do udanych. Podopieczni Thomasa Schaafa przed początkiem rozgrywek Bundesligi zapowiadali, że powalczą o tytuł mistrzowski. Sezon zweryfikował formę zawodników z Bremy i obecnie piłkarze Werderu zajmują zaledwie dziesiąte miejsce w tabeli. Jedyne, co satysfakcjonuje fanów Werderu, to ich postawa w rozgrywkach międzynarodowych, w których piłkarze Thomasa Schaafa zakwalifikowali się do półfinałów. Niestety, pierwszy mecz w wykonaniu Diego i spółki nie był udany, gdyż przegrali przed własną publicznością z HSV 0:1. Dzisiejszy mecz miał być rekompensatą dla kibiców za ostatnią porażkę. Piłkarze Werderu mieli udowodnić swoją formę i wywieźć z Kolonii trzy punkty. Boisko znowu zweryfikowało przedmeczowe wypowiedzi i ostatecznie gracze z Bremy przegrali z Kolonią 0:1. Bohaterem meczu został Novaković, który wpisał się na listę strzelców w 61. minucie.
W drugim niedzielnym spotkaniu, piłkarze HSV podejmowali przed własną publicznością niedawnego lidera Bundesligi – Herthę Berlin. Minimalnym faworytem byli gospodarze, którzy już w ósmej minucie wyszli na prowadzenie. Bramkę na 1:0 zdobył boczny obrońca reprezentacji Niemiec – Marcell Jansen. Piłkarze ze stolicy Niemiec nie poddali się i chcieli wrócić do gry. Jak się okazało w 66. minucie, warto było się starać. Wtedy do wyrównania doprowadził Gojko Kacar. Pomimo heroicznej walki obu zespołów, żadna z drużyn nie była w stanie przechylić zwycięstwa na swoją korzyść i mecz zakończył się rezultatem 1:1.








