Tuż przed rozegraniem drugiego kontrolnego spotkania o sytuacji naszej kadry oraz meczu sparingowym z Finlandią udało się porozmawiać z byłym kapitanem reprezentacji Polski – Jerzym Brzęczkiem.
W miniony weekend polska drużyna narodowa rozegrała mecz kontrolny przeciwko reprezentacji Finlandii. Jak według Pana spisała się drużyna prowadzona przez Franciszka Smudę?
Uważam, że rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie, tym bardziej że w meczu zadebiutowało kilku nowych zawodników, a ustawienie było dosyć eksperymentalne. Jeżeli chodzi o grę, to wyglądało to naprawdę nieźle, stworzyliśmy wiele sytuacji, jednak żałuję, że zabrakło zimnej krwi w najdogodniejszych okazjach, bo nasza drużyna zasłużyła na zwycięstwo.
Wspomniał Pan o nowych twarzach w kadrze. Czy powołania i gra debiutantów w tym meczu były dobrym ruchem selekcjonera?

Na pewno zaliczyli udany debiut, jednak dopiero za kilkanaście rozegranych meczów będzie można stwierdzić, czy powołanie danego piłkarza było dobrym posunięciem. Po jednej grze nie można zbyt wiele powiedzieć. Czas pokaże, czy będą w stanie grać cały czas na takim poziomie. Wszystko jeszcze przed nimi.
Następny mecz gramy przeciwko Serbom. W zaskakujących okolicznościach, również w sobotę, ulegli oni Nowej Zelandii 0:1. Czy to, co pokazali nasi piłkarze przeciwko Finom, daje nam nadzieję, że będziemy mogli powalczyć o zwycięstwo przeciwko „Białym Orłom”?
Twierdzenie i porównywanie, czy to wystarczy, nie ma sensu. Każdy następny mecz gra się przeciwko innej drużynie. I właśnie po przegranym meczu drużyna chce pokazać za wszelką cenę, że wszystko zostało w tyle, że co złe, to wypadek przy pracy. W tym sporcie niespodzianki są i będą zawsze, dlatego po jednym słabszym meczu nie można wysuwać daleko idących wniosków.
Trener Smuda już od jakiegoś czasu prowadzi naszą reprezentację, rozegrał kilka spotkań. Czy możemy mówić o zmianie stylu naszej kadry? Możemy ocenić jego powołania, prowadzenie drużyny i pracę?
Franciszek Smuda to człowiek z wielką ambicją i charyzmą. Uważam jednak, że minęło zbyt mało czasu, by móc ocenić jego dokonania i pracę. Po tych kilku spotkaniach nie można wysnuć daleko idących wniosków. Mam nadzieję i tego mu życzę, że osiągnie wyniki z naszą kadrą, bo jest to bardzo ważne dla polskiej piłki nożnej.











