Steve Bruce zaprzeczył pogłoskom na temat sprzedaży Jordana Hendersona. Utalentowany pomocnik znalazł się w kręgu zainteresowań londyńskiej Chelsea oraz obu Manchesterów.

Jordan Anderson jest jednym z najjaśniejszych punktów „Czarnych Kotów”. Jak dotąd ten utalentowany pomocnik nie opuścił żadnego spotkania. Dobra dyspozycja w meczach ligowych oraz jego nieprzeciętny talent zwróciły uwagę kilku czołowych angielskich zawodników. W grę wchodzi londyńska Chelsea, która nadal szuka następcy Franka Lamparda, Manchester United, chcący zastąpić wiekowego Paula Scholesa, oraz jak zawsze w takich przypadkach Manchester City.
W ostatnim czasie w mediach pojawiła się pogłoska, że menadżer Sunderlandu Steve Bruce ustalił cenę zawodnika na 20 milionów funtów. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź ze strony angielskiego szkoleniowca, który zdaje sobie sprawę z potencjału zawodnika, ale na razie nie zamierza go sprzedawać.
– Nie ustalałem żadnej ceny za Jordana, to byłoby dla mnie czymś bezsensownym – powiedział krótko Bruce.
Młody Anglik zyskał uznanie również w oczach Fabio Capello, który postanowił go powołać na najbliższy mecz towarzyski przeciwko Francji.











