Trener Piasta Gliwice, Marcin Brosz, nie ukrywał rozczarowania po przegranym meczu ligowym z Wisłą Kraków 0:1. Jedyna bramka w tym spotkaniu padła po rzucie karnym, który wykorzystał Łukasz Garguła.

Marcin Brosz za przyczynę porażki uznał słabą grę w ofensywie. – Przewidywałem, że to spotkanie będzie wyrównane i rozstrzygnie je minimalna różnica bramek. Gra toczyła się w środku pola, było dużo odbiorów. Szkoda, że przegraliśmy, bo byliśmy bliscy wyrównania w końcówce meczu po strzale Rubena Jurado. Żeby ocenić nowych zawodników trzeba dać im parę meczów, dzisiaj mam pretensje do gry ofensywnej, za mało stwarzaliśmy sobie sytuacji bramkowych. Tu nie chodzi o konkretne błędy, ale zabrakło nam agresywnej gry z przodu. Graliśmy dwoma napastnikami, dlatego liczyliśmy na coś więcej. – dodaje szkoleniowiec Piasta.
Po 22. kolejkach drużyna Piasta Gliwice zajmuje jedenaste miejsce w tabeli, mając 27 oczek na koncie. W następnej kolejce piłkarze z Gliwic udadzą się do Łodzi na mecz z Widzewem.











