Styczniowe nabytki Chelsea, Nemanja Matic i Mohamed Salah, nie mogą grać w drużynie z Londynu z powodu reprezentowania barw swoich poprzednich zespołów w europejskich rozgrywkach. Z tego powodu Jose Mourinho ostrożnie wypowiada się na temat dostępnych mu piłkarzy i wątpi, że zawodnicy, którymi dysponuje, będą w stanie walczyć i o zwycięstwo w Lidze Mistrzów, i Premier League.
„The Blues” mają co prawda siedmiopunktową przewagę nad rywalami w Anglii, jednak spowodowaną tylko tym, że przeciwnicy mają zaległe spotkania. W Lidze Mistrzów drużyna „The Special One” ma także komfortową sytuację: w rewanżowym spotkaniu, po remisie w Turcji, Galatasaray przyjedzie na Stamford Bridge.
Mimo tego, niezwykle skromny i niepewny siebie i postawy swoich zawodników jest Jose Mourinho.

– Jeśli pytacie mnie, czy możemy wygrać i Ligę Mistrzów, i Premier League to odpowiem: będzie bardzo ciężko. Nasz zespół ma mało piłkarzy, dwaj z nich [Matic i Salah] nie mogą grać w rozgrywkach europejskich. 20 piłkarzy minus 2 daje 18, a odejmując od tego kontuzjowanego Marco van Ginkela mamy 17. Nie uważam, że mamy głęboki skład, jeśli chodzi nie tylko o ilość, ale także o doświadczenie.
Aby zwyciężyć w Premier League musimy wygrać dziewięć spotkań i liczyć na to, że Manchesterowi City powinie się noga. Aby wygrać Ligę Mistrzów trzeba pokonać Galatasaray, załatwić przeciwnika w ćwierćfinale, potem półfinale i w końcu w finale.
W lidze angielskiej nie patrzymy na tabelę, bo jest sztuczna. Jeśli oglądam Tottenham grający z Arsenalem i chcę, by Tottenham wygrał, czy to pomaga? Nie. Wydaje mi się, że zespół jest zmotywowany i silny ale nie z powodu tabeli. Wiedzą, że jest sztuczna. Mamy jasne cele na następny sezon, ale jeśli uda się je osiągnąć jeszcze w tym sezonie, nie pogniewamy się. Jesteśmy bardzo spokojni, zrelaksowani i to się liczy.











