Jeżeli Lech Poznań pokona w ostatniej kolejce Ekstraklasy KGHM Zagłębie Lubin, zapewni sobie szósty w historii tytuł mistrza Polski.
Podopiecznych Jacka Zielińskiego czeka trudne spotkanie. Piłkarze Zagłębie są już pewni utrzymania w Ekstraklasie i nie ciąży na nich żadna presja. – Z pewnością będzie to dla nas bardzo trudny mecz, ale głęboko wierzę, że po jego zakończeniu to my będziemy się cieszyli – powiedział Bartosz Bosacki.

Kapitan Lecha uspokaja także wszystkich przed narastającym optymizmem. – Jeżeli komuś się wydaję, że już jesteśmy mistrzem Polski, to ten ktoś jest w błędzie. Potrzebujemy jeszcze 90 minut spotkania z Zagłębiem, które musimy rozstrzygnąć na swoją korzyść – dodał. – To na pewno jeden z ważniejszych meczów i to nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich chłopaków. Jak pokazuje mój przykład, na takie spotkania można czekać wiele lat i cieszę się, że w sobotę do takiego meczu dojdzie – powiedział.
Dodatkowym smaczkiem sobotniego spotkania będzie powrót do Poznania trenera Marka Bajora, który przez kilka lat pracował w Lechu, jako asystent Franciszka Smudy. – Myślę, że trener Marek Bajor i Franciszek Smuga będą chcieli swoje trzy grosze dołożyć i utrzeć nam nosa, ale to dla mnie też jest dodatkowa mobilizacja – zakończył Bosacki.