Sprawa transferu Ariela Borysiuka do Kaiserslautern nagle się skomplikowała. Pomocnik Legii Warszawa nie pojawił się na testach medycznych w niemieckim klubie i podobno zmienił swoje postanowienie, decydując się na transfer do FC Brugge.

Władze Kaiserslautern poinformowały, że rezygnują z polskiego piłkarza po tym, jak nie zjawił się on w niedzielę na testach medycznych. Borysiuk w ostatniej chwili zdecydował się na zamianę kierunku i wybrał belgijski Brugge. Ta nagła zmiana wynikła z rezygnacji Markusa Henriksena, który miał przenieść się do Jupiler League z Rosenborga Trondheim. Władze belgijskiego klubu postanowiły więc raz jeszcze złożyć ofertę polskiemu pomocnikowi, a ten nie zastanawiał się długo, rezygnując z gry w Bundeslidze.
Niemiecki klub już znalazł innego piłkarza w miejsce reprezentanta Polski. Walczący o ligowy byt zespół Kaiserslautern zasilił Kameruńczyk Georges Mandjek, który do tej pory występował w Rennes.











