Przed nami 20. kolejka Bundesligi, w której będziemy świadkami kilku interesujących spotkań. Wielkich emocji nie zabraknie z pewnością w Stuttgarcie, Monachium oraz Berlinie.
Kto zatrzyma ekipę Kloppa?
Borussia Dortmund w ostatnich sześciu spotkaniach zdobyła komplet punktów i dzięki temu awansowała już na czwarte miejsce w tabeli. Drużyna Jurgena Kloppa w poprzedni weekend pokonała na własnym boisku Hamburger SV 1:0, po bramce Nelsona Valdeza. Dobrze spisał się również Marc Ziegler, który zastąpił w wyjściowym składzie podstawowego golkipera Borussii – Romana Weidenfellera. Wciąż na listę strzelców w rundzie wiosennej nie wpisał się Lucas Barrios. Kibice z Dortmundu liczą jednak, że argentyński napastnik przełamie się w spotkaniu z VfB Stuttgart.
– Sytuacja w tabeli jest znakomita, choć nas – jako drużynę – interesuję tylko to, żeby zawsze walczyć o zwycięstwo – stwierdził Nelson Valdez.
Barrios nie będzie miał łatwego zadania, bo coraz pewniej w bramce „Die Schwaben” radzi sobie Sven Ulreich. Młody golkiper w konfrontacji z SC Freiburg zachował czyste konto i był jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników na boisku. Główną siłą dzisiejszego Stuttgartu jest jednak ofensywa. Roberto Hilbert, Paweł Pogriebniak, Cirpian Marica i Aliaksandar Hleb mają poprowadzić VfB Stuttgart do kolejnych ligowych zwycięstw.
– Trener darzy mnie wielkim zaufaniem, podobnie jak Pawła Pogriebniaka. Z meczu na mecz lepiej wygląda nasza gra w ofensywie. Chcemy wygrać spotkanie z Borussią – przekonuje napastnik VfB, Ciprian Marica.
W Berlinie grają o wszystko
Zespół ze stolicy Niemiec w rundzie wiosennej jeszcze nie przegrał, ale nadal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Drużyna Friedhelma Funkela po zwycięstwie nad Hannoverem oraz remisie z Borussią Moenchengladbach liczy na komplet punktów w najbliższym spotkaniu z VfL Bochum. Na Olympiastadion nie zobaczymy z pewnością Gojko Kacara, Paia Dardaia oraz Maximiliana Nicu. Za to w wyjściowym składzie wystąpi Thoeofanis Gekas, dla którego będzie to bardzo ważna konfrontacja. Reprezentant Grecji był królem strzelców Bundesligi w sezonie 2006/2007 w barwach… VfL Bochum.
– Jest to ważne spotkanie dla obu zespołów, ale to my gramy na własnym boisku i bardziej niż Bochum potrzebujemy punktów. Mam nadal kontakt z zawodnikami i działaczami tego klubu, był to wtedy dla mnie bardzo udany rok, ale teraz jestem w Berlinie i chcę wygrać najbliższe spotkanie – wyjaśnia Gekas.
VfL Bochum w rundzie jesiennej po trafieniu Anthara Yahii wygrało z Herthą Berlin 1:0 i także w najbliższym spotkaniu goście będą grać o zwycięstwo. Zespół Heiko Herrlicha potrafi w tym sezonie sprawić niejedną niespodziankę w spotkaniach na wyjeździe (1:0 w Hamburgu, 2:1 w Moenchengladbach), zdobywając łącznie na obcych boiskach 13 punktów.
Rewanż za jesień, Bayern liderem?










