Borussia Dortmund pokonała u siebie 2:0 Ingolstadt po dwóch bramkach Pierre’a-Emericka Aubameyanga i umocniła się na pozycji wicelidera. Najciekawiej było w Bremie, gdzie miejscowy Werder zremisował aż 3:3 z Herthą Berlin.
W Bremie spotkanie lepiej zaczęli goście, którzy do przerwy prowadzili 2:0. W drugiej połowie bramkę strzelił Bartels i gdy wydawało się, że Hertha po golu Kalou położyła na łopatki Werder, Claudio Pizarro dwukrotnie pokonał bramkarza gości. Fani Werderu mogli za to cieszyć się ze znakomitej drugiej połowy swoich ulubieńców.
W Leverkusen Bayer pokonał 3:0 Hannover. Sebastian Boenisch i Artur Sobiech przesiedzieli całe spotkanie na ławce.
Darmstadt u siebie przegrało z Schalke 0:2, z kolei Augsburg zremisował z Eintrachtem 0:0.

Borussia Dortmund wygrała u siebie 2:0 z beniaminkiem Ingolstadt. Klub z miasta Audi bardzo długi czas stawiał opór dortmundczykom. Podopieczni Ralfa Hassenhuttla w pierwszej połowie mogli strzelić bramkę, kiedy po zagraniu z głębi pola nowy nabytek Lezcano wyszedł sam na sam z Burkim, przelobował bramkarza BVB, potem jednak został zatrzymany przez Hummelsa, w wyniku czego padł na murawę, a futbolówkę wyekspediował Piszczek. To była sytuacja kontrowersyjna i wręcz powinna zakończyć się rzutem karnym oraz czerwoną kartką dla Hummelsa.
Borussia w pierwszej połowie stworzyła tak naprawdę tylko jedną sytuację. Pod koniec pierwszej połowy po dośrodkowaniu Durma uderzał Aubameyang, ale ostatecznie kapitalnie interweniował Ozcan, dobitka Ramosa przeleciała ponad bramkę. Gospodarze mieli duże problemy z dobrze zorganizowaną drużyną gości.
W 66. minucie doszło do największej kontrowersji. Naciskany przez Lezcano Hummels tak niefortunnie zagrał piłkę do Burkiego, że ta wpadła do siatki. Wydawało się, że Ingolstadt będzie prowadziło, arbiter jednak bramki nie uznał, dopatrując się faulu Paragwajczyka.
https://twitter.com/gvo__/status/693464035925364737
W 77. minucie „Żółto-czarni” w końcu dopięli swego. Po zagraniu Piszczka z prawej strony Aubameyang strzelił gola głową na 1:0. Podopieczni Tuchela postawili kropkę nad i w samej końcówce, w 86. minucie. Aubameyang po znakomitym prostopadłym podaniu Castro podwyższył wynik i umocnił się na prowadzeniu w tabeli strzelców.









