W jedynym piątkowym meczu Bundesligi Borussia Dortmund pokonała na własnym boisku swoją imienniczkę z Monchengladbach 2:1. Jakub Błaszczykowski rozegrał całe spotkanie.
Od początku spotkania to gospodarze stwarzali sobie podbramkowe sytuacje. Już w 4. minucie Thomas Hajnal był bliski pokonania golkipera gości, Uwe Gospodarka. Po chwili bramkę mógł strzelić Neven Subotic, ale także uderzał niecelnie. Najlepszą okazję dla gości zmarnował w 11. minucie Mike Bradley.
W 35. minucie spotkania Dortmund objął prowadzenie. Po starciu w polu karnym Hajnala ze Stevem Gohourim piłka trafiła na 25. metr do Mohameda Zidana, a napastnik Borussii Dortmund świetnym strzałem z woleja nie dał najmniejszych szans bramkarzowi Monchengladbach. Po chwili Hajnal bezmyślnie sfaulował Uwe Gospodarka, za co obejrzał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną.
W drugiej połowie, mimo że gospodarze grali w dziesiątkę, nadal byli stroną przeważającą. W 56. minucie, po rajdzie i dokładnym podaniu Jakuba Błaszczykowskiego, Nuri Sahin płaskim strzałem podwyższył na 2:0. Nieoczekiwanie w 80. minucie goście zdobyli kontaktowego gola, po błędzie Subotica i Tingi na listę strzelców wpisał się Johannes Van den Berg. Pod koniec spotkania Błaszczykowski miał jeszcze okazję na zdobycie bramki, ale wynik końcowy nie uległ już zmianie.
Po tym zwycięstwie drużyna Kuby Błaszczykowskiego zajmuje szóstą pozycję w tabeli. Zespół Hansa Meiera, Borussia Monchegladbach, po rundzie jesiennej zamyka ligową stawkę.








