W ostatnim sobotnim spotkaniu 18. kolejki Bundesligi na Weserstadion zmierzyły się ekipy Werderu Brema i Borussii Dortmund. Mistrzowie Niemiec nie mieli najmniejszych problemów i wygrali 5:0. Gole dla BVB zdobyli: Reus, Götze, Santana, Lewandowski i Błaszczykowski.
Obaj szkoleniowcy nie mieli przed spotkaniem dużych problemów kadrowych. Większość ich podstawowych piłkarzy była bowiem w pełni sił. Thomasa Schaafa martwił jedynie brak Marko Arnautovicia, bez wątpienia najlepszego piłkarza Werderu w rundzie jesiennej. W ekipie BVB brakowało tylko Nevena Suboticia, którego w wyjściowym zestawieniu zastąpił Felipe Santana. W pierwszej jedenastce nie znalazł się także Nuri Sahin. Jürgen Klopp postanowił posadzić tureckiego pomocnika na ławce.
Pierwsze 10 minut to okres dosyć chaotycznej gry zarówno Borussii, jak i Werderu. Pierwszy groźny strzał na bramkę w 7. minucie oddał Eljero Elia, lecz Weidenfeller poradził sobie z tym uderzeniem. Już dwie minuty później było 1:0, jednak na prowadzenie wyszli nie gospodarze, ale podopieczni Jürgena Kloppa. Marco Reus zrobił to, z czego słynie, czyli kapitalnie uderzył z rzutu wolnego i nie dał żadnych szans Mielitzowi, który nawet nie rzucił się do tej piłki. W 15. minucie Reus był bliski zdobycia drugiego gola. Przelobował bramkarza i piłka zmierzała do pustej bramki, lecz Prödl zdążył uratować swój zespół.
W 20. minucie było już 2:0 dla BVB. Kapitalną akcję gości rozpoczął Gündogan, który zagrał do Grosskreutza. Ten zachował spokój i odegrał do Götzego. Mario zdecydował się na strzał zza pola karnego, piłka odbiła się od nogi obrońcy, zmyliła bramkarza i odbijając się od poprzeczki, wpadła do siatki. W 27. minucie świetnie główkował Hummels, jednak bramkarz Werderu tym razem poradził sobie z uderzeniem. Podopieczni Thomasa Schaafa próbowali przebić się przez świetnie zorganizowaną defensywę BVB, jednak brakowało im kreatywności i pomysłu na grę.
Wynik w pierwszej części nie uległ już zmianie. Borussia w pełni zasłużenie prowadziła 2:0 i widać było, że jest zespołem o klasę lepszym od Werderu.
Podopieczni Kloppa rozpoczęli drugie 45 minut od mocnego uderzenia. Już w 48. minucie Felipe Santana strzałem głową podwyższył wynik na 3:0. Piłkarze Werderu obudzili się dopiero w 60. minucie. Wtedy to pierwszy groźny strzał na bramkę Weidenfellera oddał Petersen. Gospodarze w tym spotkaniu wyglądali naprawdę bardzo słabo, nie byli w stanie przeprowadzić składnej akcji. Roman Weidenefeller był praktycznie bezrobotny. W 71. minucie na murawie pojawił się kapitan reprezentacji Polski Jakub Błaszczykowski. W 81. minucie wreszcie Polacy dali znać o sobie. Piszczek znakomicie wypatrzył Lewandowskiego i posłał mu prostopadłą piłkę. „Lewemu” nie pozostało nic innego, jak wpakować futbolówkę do pustej bramki. Warto dodać, że w tej akcji Piszczek otrzymał podanie od Kuby Błaszczykowskiego. W 85. minucie Borussia zdobyła piątą bramkę i także tym razem Polacy odegrali kluczowe role. Piszczek i Błaszczykowski znaleźli się w sytuacji 2 na 1 z bramkarzem. Łukasz odegrał futbolówkę do Kuby, a ten jeszcze zwiódł wracającego obrońcę i wpakował piłkę do siatki.









