Polski bramkarz, mimo porażki 1:0, został wybrany najlepszym piłkarzem Fiorentiny w sobotnim spotkaniu z AC Milan. Nasz reprezentant w skali od jeden do dziesięciu jako jedyny otrzymał notę siedem. Dziennikarze włoscy są zgodni i uważają, że aby strzelić mu bramkę, zawodnicy drużyn przeciwnych muszą wręcz „zaczarować” Polaka.
Kulminacyjnym momentem w tym meczu była 45. minuta, kiedy to tuż przed przerwą, fenomenalnym strzałem przewrotką bramkę dla „Rossonerich” zdobył Ibrahimovic. Niestety, zarówno dla zawodników gości oraz samego Boruca, strzał Szweda okazał się tak precyzyjny, że Polak był bez szans na wyjście z tej sytuacji zwycięsko. W pozostałych sytuacjach były bramkarz Celtiku bronił bardzo pewnie i z pewnością uratował swoją drużynę przed wyższą przegraną.
Milan po tym zwycięstwie utrzymał się na pozycji lidera, zaś Fiorentina odniosła już szóstą porażkę w sezonie. Nastroje w drużynie „Violi” w ostatnim czasie są bardzo kiepskie, a kibice coraz bardziej dają do zrozumienia, że nie popierają trenera Sinisy Mihajlovica.










