W zespole Fiorentiny Florencja numerem jeden w bramce jest nasz rodak – Artur Boruc. 31-letni golkiper na łamach mediów nie ukrywa jednak, że w dalszym ciągu marzy o tym, aby grać w klubie angielskiej ekstraklasy.

– Przy odrobinie szczęścia „Viola” może celować naprawdę wysoko i spróbować włączyć się nawet do walki o scudetto. Jeśli chodzi o powrót do Polski, to mógłbym grać tylko w Legii. Transfer do innego klubu jest dla mnie wykluczony. Nie ukrywam, że zawsze chciałem spróbować gry w Premier League i mam nadzieję, że kiedyś tak się stanie – mówił były reprezentant Polski, Artur Boruc.
Artur Boruc w obecnym sezonie miał okazję wystąpić we wszystkich sześciu spotkaniach włoskiej Serie A. Jak dotąd uczestnik mistrzostw świata z 2006 roku i mistrzostw Europy z 2008 roku po stronie strat ma cztery gole. Popularny „Spaceman” musiał wyciągać piłkę z siatki dwukrotnie w spotkaniu z Udinese i tyle samo razy z Lazio Rzym.











