W jedynym sobotnim meczu 27. kolejki Serie A Palermo uległo na własnym stadionie Romie 0:1. Jedynego gola zdobył na samym początku spotkania Fabio Borini, który powiększył tym samym swój dorobek bramkowy do dziewięciu trafień w sezonie.
W sobotni wieczór na Stadio Renzo Barbera miejscowe Palermo podejmowało Romę. Gospodarze wyszli na ten mecz w ustawieniu z dwoma napastnikami – Igorem Budanem oraz Fabrizio Miccolim. Natomiast Luis Enrique oddelegował przeciwko popularnym „Rosanero” swój trójząb z Borinim, Lamelą i przede wszystkim Francesco Tottim na czele. Oba zespoły do swojej ligowej potyczki podchodziły, chcąc zmazać plamę po meczach z ubiegłego tygodnia, kiedy to Palermo zostało rozgromione u siebie przez Milan 0:4, „Żółto-czerwoni” pokonani zaś przez Lazio 2:1.

Stroną dominująca w spotkaniu 27. kolejki od samego początku była drużyna ze stolicy Włoch. Już po 180 sekundach gola, który wyprowadził „Giallorossich” na prowadzenie, zdobył Fabio Borini. Zawodnik, który w Romie jest na zasadzie wypożyczenia z Parmy, wykorzystał podanie Erika Lameli i dał powody do konsternacji publiczności zgromadzonej na stadionie.
Szansę na podwyższenie prowadzenia Roma miała w 23. minucie. Tym razem na listę strzelców mógł wpisać się sam Lamela. Argentyńczyk pokusił się o oddanie niesygnalizowanego strzału. Piłka po jego uderzeniu minęła jednak bramkę. Sześć minut później swoich sił spróbował także kapitan drużyny przyjezdnej w osobie Francesco Tottiego, lecz i tym razem defensywa oraz bramkarz Sycylijczyków wyszli cało z opresji.
Tuż przed przerwą okazję do wyrównania stanu meczu miał jeszcze Andrea Mantovani, ale piękne uderzenie z powietrza obrońcy zespołu dowodzonego przez Bortolo Muttiego minęło światło bramki i tym samym do szatni w lepszych nastrojach schodzili zawodnicy Romy, którzy opuszczali plac gry z jednobramkowym prowadzeniem.
Początek drugiej części gry był podobny do tego, co można było obejrzeć z udziałem piłkarzy obu drużyn pod koniec pierwszej odsłony. W dalszym ciągu inicjatywę starała się utrzymać drużyna gospodarzy. Ponadto niejednokrotnie zespół z Sycylii tworzył sobie dogodne okazje bramkowe. Jedną z takich sytuacji miał w 58. minucie gry Josip Ilicić. Wprowadzony po przerwie Słoweniec pozwolił sobie na oddanie mocnego uderzenia. Jednak jego strzał okazał się niecelny.
Dziesięć minut później kapitalną indywidualną akcję przeprowadził z kolei Fabio Borini. 20-letni napastnik Romy minął w fantastyczny sposób dwóch rywali, po czym zdecydował się na strzał. Futbolówka jednak przeleciała obok bramki i wynik meczu nie uległ zmianie.
W doliczonym czasie gry do wyrównania mógł doprowadzić jeszcze Vazquez, ale strzał Argentyńczyka został zablokowany przez jednego z graczy Romy i ostatecznie trzy punkty pojechały do Rzymu. Roma po wygranej z Palermo znajduje się na szóstej lokacie w tabeli ligi włoskiej. Natomiast piłkarze Palermo, którzy doznali drugiej porażki z rzędu, plasują się na dziesiątym miejscu.











