Fabio Borini, który uznawany jest za jeden z największych talentów AS Roma, wyraził wdzięczność wobec Luisa Enrique, dzięki któremu otrzymał powołanie do reprezentacji Włoch.
20-letni piłkarz mówi, że znalezienie się w dorosłej kadrze Cesare Prandelliego to wielki zaszczyt i przywilej. Borini jest zdania, że największa w tym zasługa trenera Romy Luisa Enrique, który mu zaufał i dał szansę zaprezentowania swoich umiejętności.
– Podstawowym powodem mojego powołania jest Luis Enrique, który wykazał wobec mnie olbrzymie zaufanie, szczególnie po kontuzji, a teraz dalej we mnie wierzy – powiedział Borini dla „Il Messaggero”.
Były napastnik Chelsea Londyn wyznał, że nie obawia się nadchodzącego wyznania, dodając, że chce z niego odnieść jak największy pożytek. – Myślę tylko o grze i o tym, żeby dać z siebie wszystko, co mam. Nie czytam gazet ani nie słucham radia. Stworzyłem swego rodzaju bańkę, w której sam się umieściłem, w której się izoluję, myśląc tylko o mojej profesji.










