W tym sezonie Ekstraklasy od niespodzianek aż się roi. Jedną z nich jest Górnik Zabrze, który ma cztery punkty straty do wicelidera z Wrocławia. W pokonanie Śląska w najbliższej kolejce wierzy pomocnik zabrzan – Grzegorz Bonin.
– Wierzymy w to, że wygramy trzy ostatnie mecze tego sezonu. Śląsk, Korona i Widzew na pewno są w naszym zasięgu. Jeśli przegramy ze Śląskiem – czego oczywiście bym nie chciał – to zostaniemy w środku tabeli. Dlatego to spotkanie jest dla nas tak ważne. Gramy u siebie, przed naszymi kibicami, a tu jesteśmy naprawdę mocni – mówił przed meczem z zespołem Oresta Lenczyka Bonin, któremu w czerwcu wygasa kontrakt z klubem ze stadionu przy ulicy Roosevelta. Czy oznacza to koniec jego przygody z zabrzańskim klubem?
– Dostałem zaproszenie i w czwartek mam pojawić się na rozmowie z prezesem. Szansa na porozumienie? Pewnie, że jest. Obecny kontrakt jest jeszcze ważny, a nowego z nikim nie podpisałem. Jeśli chodzi o oferty z innych klubów, to tymi sprawami zajmuje się mój menadżer. Mnie został jeszcze tydzień do końca ligi i na tym się skupiam. Potem zastanowię się nad swoją przyszłością – mówił o swojej przyszłości gracz drużyny Adama Nawałki.










