Sebastian Boenisch zgodził się na występy w polskiej reprezentacji. Lewy defensor Werderu Brema ujawnia kulisy swojej decyzji.
Po długich rozmowach z selekcjonerem kadry, Franciszkiem Smudą, 23-latek zdecydował się na grę w biało-czerwonym trykocie. Mimo iż Boenisch odnosił sukcesy z kadrą młodzieżową reprezentacji Niemiec, nie miał większych szans na powołanie do drużyny seniorskiej.
– Zdecydowała, można powiedzieć, determinacja trenera Smudy. Był u mnie w Bremie i namawiał do gry w swojej kadrze już pod koniec ubiegłego roku. Czyli zaraz po tym, jak został selekcjonerem. Decyzja była dla mnie ciężka, bo przecież przez wiele lat występowałem w niemieckiej młodzieżówce. Zdobyłem z nią mistrzostwo Europy w 2009 roku. Byłem z nią związany, stąd tyle miesięcy zwłoki… Ale trener Smuda bardzo mnie chciał w swojej kadrze. Dzwonił pięć, sześć razy w tygodniu. To zadecydowało, dla zawodnika ważne jest, by miał świadomość, że trener go chce i będzie na niego stawiał. Przekonywał mnie, że Polska ma młody zespół, który będzie ciekawy podczas Euro 2012 – mówił lewy obrońca reprezentacji Polski, Sebastian Boenisch.
Zawodnik Werderu wspomniał również o tym, że czekał na powołanie do kadry Niemiec. – Przyznam, że czekałem na to, czy dostanę szansę gry w dorosłej reprezentacji Niemiec. Nie chcieli mnie w niej, nie dostałem żadnego sygnału, że coś się zmieni, więc wybrałem Polskę i teraz już liczy się tylko gra dla niej – powiedział Boenisch.










