Sytuacja reprezentacji Polski w kontekście awansu do mistrzostw świata w Brazylii jest bardzo trudna. Remis w spotkaniu z Czarnogórą przekreślił jakiekolwiek szanse na końcowy sukces. W drużynie Waldemara Fornalika nie brakuje jednak optymistów.

Trudno znaleźć w Polsce kibica, który jeszcze wierzy w to, że za rok Lewandowski, Zieliński czy Krychowiak zagrają na stadionach w Brazylii podczas mistrzostw świata rozgrywanych w ojczyźnie takich legend, jak: Pele, Ronaldo czy Rivaldo. Takim optymistą jest Jakub Błaszczykowski, który wierzy, że można pokonać Ukrainę oraz Anglię.
– Potrzebujemy spokoju, aby dobrze przygotować się do tego meczu, ponieważ niewątpliwie te spotkania będą bardzo trudne. Pierwszy mecz z Ukrainą da nam szansę myślenia o ewentualnym awansie, ale nie ma co daleko wybiegać w przyszłość. Na razie musimy przeanalizować wtorkowy mecz i ten z Czarnogórą oraz wyciągnąć wnioski – powiedział po meczu z San Marino kapitan reprezentacji Polski.










