W sobotę rozegrano dwa mecze 16. kolejki rosyjskiej Premier Ligi. Zawiedli się w niej bardzo kibice Lokomotiwu Moskwa. Czwarta drużyna ubiegłego sezonu po kiepskim meczu zremisowała z Kryljami 0:0.
Początek spotkania należał do gospodarzy. Guilherme w pierwszych minutach dwukrotnie musiał interweniować w na szczęście niegroźnych dla Lokomotiwu sytuacjach. Gracze Jurija Siomina próbowali się odgryźć, lecz ich akcje nie sprawiały większego problemu defensywie „Skrzydeł”. Po dziesięciu minutach gry, po ataku Petera Odemwingie i Dmitrija Tarasowa, piłka nie doszła do Rientaa Janbajewa. Tuż przed upływem kwadransa najbardziej pracowity był Siergiej Budylin, który najpierw powstrzymał Maicona, a potem jego strzał został zablokowany i wyszedł poza linię końcową boiska.

W 17. minucie głupi błąd popełnił Guilherme, wyrzucając piłkę wprost pod nogi Antona Bobiora. Pomocnik Kryljów ściągnął na siebie uwagę czterech piłkarzy „Loko”, po czym dośrodkował na głowę Aleksandra Stawpieca. Napastnika miejscowych uprzedził Janbajew. Dmitrijowi Syczowowi udało się oddać strzał, lecz żadnych problemów z jego złapaniem nie miał Eduardo Lobos. Przyjezdni starali się dochodzić do sytuacji strzeleckich. Szczelna samarska defensywa nie pozwalała im jednak na wiele, toteż większość ich akcji kończyła się niecelnymi podaniami. Wobec tego na uderzenie z dystansu zdecydował się Odemwingie. Minimalnie jednak chybił.
Po półgodzinnej grze Lokomotiw otrzymał idealną okazję do objęcia prowadzenia. Przed szansą pokonania Lobosa z rzutu karnego stanął Dmitrij Torbinski. Pomocnik reprezentacji Rosji strzelił jednak tak, że chilijski bramkarz nie miał problemów z dobrą interwencją. Chwilę później sam na sam po podaniu Bobiora znalazł się Iwanow. Ten jednak w takiej sytuacji przestrzelił. Goście starali się przycisnąć, lecz po uderzeniu w 38. minucie, sędzia podziękował za grę Tomislavowi Dujmoviciowi, pokazując mu czerwoną kartkę. Przed przerwą interweniował Guilherme, ale nic z tego nie wynikło i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
W przerwie trener Siomin wprowadził na boisko Rodolfo i Głuszakowa. Oni jako pierwsi zagrozili samarskiej bramce, bez powodzenia. Drugi z nich po pięciu minutach gry w drugiej połowie pozazdrościł strzałów z rzutów wolnych Alijewowi, lecz piłka po odbiciu się od muru wylądowała w dłoniach Lobosa. Lokomotiw przycisnął, ale z jego przewagi niewiele wynikało. Uderzenia, jak na przykład Syczowa, były niecelne, a dośrodkowania, jak Głuszakowa, wyłapywał bramkarz „Skrzydeł”.
Po kwadransie drugiej połowy do głosu doszli gospodarze. Aktywny w ich szeregach był Oleg Samsonow. Jednak jego uderzenie zostało zablokowane, a wejścia ofensywny powstrzymywane przez defensorów Lokomotiwu. Zespół z Moskwy w 68. minucie ponownie został osłabiony. Tym razem za dwie żółte kartki z boiska wyleciał Torbinski. Po niedokładnych dośrodkowaniach Asatianiego z rzutu wolnego strzelał Budylin. Skutki jego uderzenia odczuł blokujący strzał Szyszkin. W następnej akcji obrońca Kryljów przeciął podanie do Maicona ręką, za co goście dostali rzut wolny. Rodolfo, na nieszczęście dla siebie i swojego klubu, trafił w mur.











